Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
fot. Anna Benicewicz-Miazga
Zorman sposobem na problemy PGE VIVE na środku? „W tym momencie nie jestem na to gotowy”
Damian Wysocki
2019 lutego 12, 11:30

PGE VIVE ma problemy na środku rozegrania. Przy braku braci Dujszebajewów i Luki Cindricia tradycyjnie wraca pytanie o możliwy powrót Urosa Zormana. 39-letni Słoweniec jest zgłoszony do rozgrywek PGNiG Superligi i Ligi Mistrzów. – Nigdy nie mów nigdy, ale na razie nie ma takiej możliwości – zaznacza drugi trener kieleckiego zespołu.

Zorman swoją karierę zakończył po poprzednim sezonie. Jeden z najlepszych playmakerów  ostatnich lat został asystentem Tałanta Dujszebajewa.

– W tym momencie nie jestem gotowy na powrót. Chodzi o formę. Na co dzień ruszam się z drużyną, ale na udział w meczu trzeba zdecydowanie więcej – mówi Zorman.

PGE VIVE w poniedziałek rozpoczęło już docelowe przygotowania do sobotniego, arcyważnego domowego spotkania z Montpellier. Kielczan w środę czeka jeszcze wyjazd do Szczecina na ligowy mecz z miejscową Sandrą Spa Pogonią.

– Jedziemy w dniu meczu, aby stracić jak najmniej siły. W poniedziałek mieliśmy bardziej regeneracyjne zajęcia. Nie było piłki ręcznej, żeby wszystko wyrzucić z głowy. W środę mamy spotkanie. Najważniejsze, aby skończyło się bez kontuzji, a od czwartku będziemy przygotowywać się na Montpellier – wyjaśnia drugi trener mistrza Polski.

W poniedziałek do treningów z zespołem wrócił Luka Cindrić. Chorwat ostatnio zmagał się z urazem mięśnia przywodziciela. Pojawiła się nadzieja, że może pomóc zespołowi w starciu z Montpellier.

– Nie mieliśmy mocnego treningu, tylko bieganie i siłownię, więc wszystko robił z nami. Teraz musi przejść ostatnie badanie, po którym zobaczymy czy będzie mógł wejść na maksymalne obroty – tłumaczy Zorman.

Środowy mecz w Szczecinie rozpocznie się o godz. 18.00.  

CZYTAJ DALEJ