Zawodniczki Akademii Korony Handball wygrały 34:30 (14:13) z SPR Grunwaldem Ruda Śląska w drugim spotkaniu turnieju 1/16 finału mistrzostw Polski juniorek młodszych.
Trener Tomasz Rosiński wielokrotnie podkreślał przed dzisiejszym meczem, że szczypiornistki ze Śląska będą najgroźniejszymi rywalkami dla jego podopiecznych i słowa te znalazły odzwierciedlenie na parkiecie.
Pomimo stosunkowo dobrej kontroli wydarzeń oraz wykreowania dwu-, trzybramkowej przewagi przez gospodynie, w pierwszych pięciu minutach gra była wyrównana. Jednakże gościnie doprowadziły do remisu w 11. minucie, lecz ten stan rzeczy nie utrzymał się długo, gdyż Koroneczki szybko wróciły na dobre tory.
Sytuacja zmieniła się pod koniec pierwszej połowy, kiedy rywalki wykorzystały słabszy moment kielczanek, dzięki czemu zminimalizowały stratę do jednego trafienia, a do przerwy na tablicy widniał wynik 14:13.
Po przerwie zawodniczki Grunwaldu wzięły się do pracy i szybko doprowadziły do remisu, a do 38. minuty gra toczyła się punkt za punkt. Wówczas jednak jedna z nich dostała karę dwóch minut, co skrzętnie wykorzystały piłkarki Korony, wychodząc w zaledwie trzy minuty na pięciobramkowe prowadzenie.
Utrzymało się ono do 55. minuty, kiedy to gospodynie zaczęły popełniać dużo błędów, z których skorzystały przyjezdne. Na minutę przed końcową syreną na tablicy wyświetlał się wynik 32:30, a piłka była w posiadaniu zawodniczek z Rudy Śląskiej, lecz straciły ją, a Koroneczki trafiły jeszcze dwa razy, ustalając rezultat meczu na 34:30.
Tak spotkanie podsumował trener juniorek młodszych Akademii Korony Handball - Tomasz Rosiński:
- Jestem bardzo szczęśliwy, że udało się wygrać, ale wiem, co mój zespół potrafi i jak może grać, więc mamy miesiąc na to, aby jak najlepiej przygotować się do 1/8 finału, bo w tej fazie wszystkie zespoły będą grały już na odpowiednim poziomie i nie mogę się doczekać tego momentu, ale postaramy się dobrze spożytkować ten czas. Przez ten okres poczekamy też na dziewczyny, które są kontuzjowane, więc na pewno ten skład będzie pełniejszy. Obrona funkcjonowała dzisiaj dobrze, natomiast straciliśmy 30 bramek, jest to o pięć-sześć trafień za dużo. Mieliśmy lekki problem z komunikacją pomiędzy blokiem a bramką, bo gdyby nie to, to moglibyśmy jeszcze kilka piłek wybronić i wyprowadzić z nich kontry. Pojawiło też się za dużo błędów indywidualnych, ale mimo wszystko jestem zadowolony
Aby wygrać grupę i zyskać prawo organizacji 1/8 finału mistrzostw Polski, kielczanki muszą wygrać jutro z drużyną SPR Olkusz. Tak jutrzejsze starcie omówił szkoleniowiec Koroneczek:
- Najważniejsze jest to, żebyśmy stanęli jako drużyna. Nawet jeśli jest w tym zespole jedna zawodniczka, która dobrze rzuca, to niech rzuca. Jeśli reszta piłkarek będzie pod kontrolą, to automatycznie cały mecz będzie pod kontrolą.
W pierwszej z dzisiejszych potyczek SPR Olkusz wygrał 47:29 z SPR JKS Sanem Jarosław.
Ostatnie spotkania 1/16 finału mistrzostw Polski juniorek młodszych już jutro (niedziela, 15 marca) w hali przy ul. Krakowskiej 72. O godzinie 10 SPR Grunwald Ruda Śląska zmierzy się z JKS Sanem Jarosław, a dwie godziny później, na zakończenie turnieju, Korona Handball podejmie SPR Olkusz.
Partnerem SPORTU w Radiu eM Kielce 107,9 FM jest Autorud - Omoda Jaecoo. Kielce, Krakowska 297A