Wzrosły szanse Korony Handball na powrót do PGNiG Superligi. Spółka zarządzająca rozgrywkami zdecydowała się na obniżenie budżetu gwarantowanego do miliona złotych.
W poprzednim roku ta kwota była wyższa o czterysta tysięcy. Taki próg okazał się nie do przeskoczenia dla wielu klubów, w tym Korony Handball. Kielecka drużyna jest na dobrej drodze do sportowego powrotu do elity, a poniedziałkowa decyzja władz ligi może w tym tylko pomóc.
– Myślę, że to dobra decyzja, bo to kwota bliższa realiom większości klubów piłki ręcznej, również tych występujących w Superlidze. Zabiegaliśmy o to. Prezes Michał Chwaliński mocno podnosił ten argument na ostatnim spotkaniu z władzami ligi. Dla większości pierwszoligowych zespołów kwota 1 miliona 400 tysięcy była zaporowa, dlatego mogło dojść do sytuacji, w której przez kilka sezonów nikogo nie byłoby stać na przystąpienie do rozgrywek – wyjaśnia Krzysztof Demko, wiceprezes Korony Handball.
Informacja o obniżeniu budżetu gwarantowanego pomoże kieleckiemu klubowi w rozmowach z miastem. To w tegorocznym budżecie zapisało na klub 320 tysięcy złotych. Zarząd drużyny prowadzi rozmowy w spawie zwiększenia tego wsparcia do kwoty, którą otrzymywał w poprzednich latach, czyli około 700 tysięcy.
– Nie chcemy rzucać dokładnymi sumami. Musimy wnikliwie przeanalizować nasze umowy sponsorskie. Będziemy przygotowani na spotkanie z panem prezydentem Bogdanem Wentą i klubami radnych – tłumaczy Krzysztof Demko.
Do rozmów między klubem a Bogdanem Wentą dojdzie we wtorek. Korona Handball ma czas na złożenie wszystkich dokumentów wymaganych do otrzymania licencji do 30 kwietnia.