Mateusz Spychała, prawy obrońca Korony Kielce, wyrasta na specjalistę od wybijania piłki z linii bramkowej. W sobotnim starciu z Górnikiem Zabrze 22-latek zatrzymał w ten sposób strzał Igora Angulo, który z łatwością do pustej bramki mógł wbić Jesus Jimenez. Wychowanek Warty Sieraków podobną ekwilibrystyczną interwencją popisał się w zwycięskim starciu z Cracovią w grudniu poprzedniego roku.