Rywalizacja o mistrzostwo Polski może zakończyć się już w trzecim meczu. Czy tak osłabiona Orlen Wisła Płock jest w stanie zagrozić kielczanom?
Dwa pierwsze mecze pokazały jak duża przepaść dzieli oba zespoły. Pomimo słabej skuteczności w ataku podopieczni Tałanta Dujszebajewa prowadzą w w finałowej rywalizacji 2:0. W minioną sobotę wygrali 31:26, zaś dzień później m.in. dzięki świetnej postawie Marina Sego pokonali płocczan 25:16.
Teraz kielecki zespół może przypieczętować 4 mistrzostwo z rzędu na parkiecie odwiecznego rywala. Nafciarze stoją przed niezwykle trudnym zadaniem, bowiem nadal ich drużyna jest zupełnie zdziesiątkowana. Do grona kontuzjowanych dołączyli Nemanja Zelenović i Alexander Tioumentsev. Sytuacja kadrowa Vive jest lepsza, ale w Płocku nie zagrają Uros Zorman oraz Tomasz Rosiński. Być może zabraknie również Mateusza Jachlewskiego. Skrzydłowy ma problemy żołądkowe. Wystąpią natomiast Zeljko Musa i obrotowy Wisły, Kamil Syprzak, którzy otrzymali czerwone kartki podczas niedzielnego pojedynku.
Historia pokazuje, że kielczanie nie mają wielkich problemów z grą przed płocką publicznością. W ubiegłych latach to właśnie na Orlen Arenie świętowali tytuły mistrzowskie. Czy tak będzie i teraz? Mecz Orlen Wisła Płock – Vive Tauron Kielce rozpocznie się w czwartek o godzinie 18:00.