Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
Servaas: czapki z głów przed chłopakami, bo grali koncertowo
Damian Wysocki
2019 kwietnia 27, 18:58

– Chyba śnię. Jeszcze myślę, że za chwilę się obudzę i wszystko okaże się nieprawdą – mówił po dziesięciobramkowej wygranej nad Paris Saint Germain, Bertus Servaas, prezes PGE VIVE.

Kielczanie w sobotę zagrali koncertowo i wygrali 34:24. Podopiecznym Tałanta Dujszebajewa wychodziło niemal wszystko, dodatkowo w stykowych sytuacjach dopisywało im szczęście.

– To był jeden z najlepszych meczów w historii klubu. Chciałbym podziękować kibicom, bo to jest niesamowite, co razem stworzyliśmy i przeżyliśmy. Cały sezon nam nie szedł, mieliśmy i mamy problemy kadrowe, ale na przekór wszystkiemu wyszło nam takie spotkanie – przekonywał Bertus Servaas.

Co w sobotni wieczór było kluczem do zwycięstwa? – Zdecydowała determinacja. Walczyliśmy o każdy centymetr boiska. Czapki z głów przed chłopakami, bo grali koncertowo – mówił sternik "żółto-biało-niebieskich".

PGE VIVE jest w idealnej sytuacji przed rewanżem, który zostanie rozegrany w przyszłą niedzielę.

– Takie mecze, jak ten w sobotę, są bardzo ważne dla przyszłości klubu. Jeszcze nie jesteśmy w Final Four. Bardzo chcemy pojechać do Kolonii, ale przed drugim meczem musimy twardo stąpać po ziemi – zakończył Servaas.

Niedzielny rewanż w Paryżu rozpocznie się o godz. 17.00.

CZYTAJ DALEJ