Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
fot. Mateusz Kępiński
Rymaniak: nie awansowaliśmy, aby usiąść wygodnie w fotelu i rozdawać punkty na prawo i lewo
Damian Wysocki
2018 kwietnia 08, 11:17

- Byliśmy drużyną, która prowadziła grę. Stwarzaliśmy sobie dużo wolnych stref, ale brakowało tego ostatniego podania, które mogło otworzyć drogę do bramki - powiedział po zremisowanym 1:1 meczu 30. kolejki LOTTO Ekstraklasy ze Śląskiem Wrocław Bartosz Rymaniak, obrońca Korony Kielce.

- Biorąc pod uwagę, że tutaj po raz pierwszy zagraliśmy w takim składzie, to zdobyliśmy cenny punkt. Zawsze powtarzam: punktuj na wyjeździe, wygrywaj u siebie i będzie dobrze. Musimy szanować to co mamy, ale wydaje się, że piłkarsko byliśmy lepszym zespołem - uzupełniał "Ryman".

Trener Gino Lettieri we Wrocławiu dał odpocząć kilku zawodnikom. Na Dolnym Śląsku szanse debiutu w "żółto-czerwonych" barwach dostali Akos Kecskes oraz Matthias Hamrol.

- Akos długo nie grał, dlatego ciężko wejść i od razu bić się z rosłymi napastnikami. Błędy się zdarzają, jak przy karnym. W drugiej połowie idealnie ustawił się na piątym metrze i przeciął piłkę, którą ktoś mógł skierować do siatki. Jego występ należy zapisać na plus, podobnie jak Matthiasa. On zaliczył kilka udanych interwencji, przy ostatnim rzucie wolnym wyczekał do końca. Na ten system i personalia nasza gra wyglądała nieźle - przekonywał obrońca Korony.

Kielczanie po 30. kolejkach z 45 punktami zajmują 6. miejsce. Jakie są cele "żółto-czerwonych" na rundę finałową?

- Walczymy jeszcze w lidze. Nie awansowaliśmy tylko, aby usiąść wygodnie w fotelu i rozdawać punkty na prawo i lewo. Chcemy ugrać jak najwięcej - wyjaśniał Rymaniak.

Korona zmagania w rundzie finałowej rozpocznie w piątek od wyjazdowego starcia z Lechem Poznań.  

CZYTAJ DALEJ