Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
Rymaniak: mam swoje marzenia i mam nadzieję, że uda mi się je spełnić
Damian Wysocki
2018 sierpnia 25, 05:49

- Do momentu straconej bramki mieliśmy całkowicie mecz pod kontrolą. Przy 1:0, jeszcze w pierwszej połowie, powinniśmy wykorzystać jedną z kontr i wtedy grałoby się zdecydowanie spokojniej. W drugiej części, po 2:0 niepotrzebnie się cofnęliśmy, a po straconym golu graliśmy jeszcze niżej. Arka do końca miała nadzieję, że wyrówna, kilka razy było groźnie, ale najważniejsze, że trzy punkty zostały w Kielcach - powiedział po wygranym 2:1 meczu z Arką Gdynia, Bartosz Rymaniak, obrońca Korony Kielce.  

Gdynianie po golu kontaktowym w ostatnich minutach częściej utrzymywali się przy piłce, ale to Korona była bliżej podwyższenia wyniku.

- Arka atakowała dużą ilością zawodników, ale my dobrze stanęliśmy w obronie. Przechwytywaliśmy dużo piłek, które miały przechodzić między liniami, wyprowadzaliśmy fajne kontry. Wydaje mi się, że w większości realizowaliśmy przedmeczowe założenia trenera, efektem są trzy punkty - wyjaśniał "Ryman".

Kapitan Korony był jednym z najlepszych zawodników na boisku. Boczny obrońca przeprowadził sześć dryblingów,  wszystkie skuteczne. Do tego wygrał szesnaście z dwudziestu pojedynków, pod tym względem nie miał sobie równych. Czy z taką formą Rymaniak może znaleźć się w kręgu zainteresowania selekcjonera reprezentacji Polski, Jerzego Brzęczka?

- Robię swoje. Wiele osób o mnie pyta. Nie robię sobie żadnych wielkich nadziei, bo jestem dość doświadczonym zawodnikiem. Mam swoje marzenia i mam nadzieję, że jeszcze uda mi się je spełnić - zakończył Rymaniak.

CZYTAJ DALEJ