Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
fot. Paweł Jańczyk/fotografiapiekna.pl
Papadopulos: Poszedłem w ciemno. Było trochę szczęścia, ale cieszą trzy punkty
Damian Wysocki
2019 listopada 02, 19:38

– Cieszy mnie bramka, ale jeszcze bardziej trzy punkty. Potrzebowaliśmy zwycięstwa. Szkoda, że skończyło się tylko 1:0, bo strzelenie drugiego, czy trzeciego gola dałoby nam dużo. Szczególnie, że mieliśmy ku temu okazje – powiedział Michal Papadopulos, napastnik Korony Kielce, który zdobył zwycięską bramkę w meczu z Zagłębiem Lubin.

Czech wpisał się na listę strzelców  w 20. minucie, kiedy idealnie nabiegł na piłkę, którą w ekwilibrystyczny sposób zagrał Uros Djuranović.

– Widziałem, że Uros może próbować uderzać. Instynktownie poszedłem w ciemno na dobitkę. Było trochę szczęścia, ale najważniejsze, że piłka wylądowała w siatce – opisywał akcję Papadopulos.

"Żółto-czerwoni" rozegrali w sobotnie popołudnie kolejny solidny mecz. Podopieczni Mirosława Smyły nieźle neutralizowali mocne strony Zagłębia. Zdarzały im się jednak przestoje w realizacji niektórych założeń.  

– Mieliśmy bardzo fajne pierwsze dwadzieścia pięć minut, kiedy podchodziliśmy do nich wyżej. Po strzelonej bramce cofnęliśmy się. Zagłębie pokazało, że dobrze czuje się z piłką. Przed wyjściem na drugą połowę wiedzieliśmy, że znowu musimy grać wyżej, bo inaczej czekalibyśmy tylko na stratę bramki. Presowaliśmy przeciwników, byli zmuszeni do wybijania piłek. Ta część była lepsza pod tym względem  – tłumaczył czeski napastnik "żółto-czerwonych".

Korona po zwycięstwie nad Zagłębiem może złapać delikatny oddech. "Żółto-czerwoni" mają na koncie jedenaście punktów. Po tej kolejce dalej będą w strefie spadkowej, ale na pewno nie stracą bezpośredniego kontaktu z drużynami znajdującymi się "nad kreską". Podopieczni Mirosława Smyły w przyszłą niedzielę na wyjeździe zmierzą się z Lechem Poznań.

– W niedzielę mamy lekki trening, ale od poniedziałku musimy szykować się na to starcie. Musimy przywieźć stamtąd punkty. Jesteśmy w takiej sytuacji, w jakiej jesteśmy. Nie mamy nic do stracenia. Gorzej być nie może. Może być tylko lepiej. Zrobimy wszystko, aby tak było – zakończył Papadopulos.

CZYTAJ DALEJ