Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
fot. Grzegorz Ksel
fot. Grzegorz Ksel
Korona w końcu z trzema punktami. Udana rehabilitacja w Tychach
Damian Wysocki
2020 października 03, 12:34

W meczu 7. kolejki Fortuna 1. Ligi, Korona Kielce pokonała na wyjeździe GKS Tychy 1:0. Zwycięskiego gola w 8. minucie zdobył niezwykle aktywny Emile Thiakane. Gospodarze przez ostatnie 25 minut grali w dziesięciu.

Trener Maciej Bartoszek przeprowadził cztery zmiany w wyjściowym składzie. Wrócili  do niego Themistoklis Tzimopoulos, Jacek Kiełb i Emile Thiakane. Po raz pierwszy od początku zagrał 19-letni Zvonimir Petrović.

Spotkanie rozpoczęło się wybornie dla Korony. W 8. minucie Jacek Podgórski, będąc jeszcze daleko od pola karnego, posłał znakomite dośrodkowanie między dwóch stoperów. Tam świetnie wbiegł Emile Thiakane, który strzałem głową nie dał szans bramkarzowi.

Gospodarze odpowiedzieli dziesięć minut później. Po centrze z lewej strony przed szansą stanął Bartosz Biel, ale nie zdołał przeciąć lotu piłki.

W pierwszej połowie był to jednak incydentalny przypadek. Przewagę miała dobrze zorganizowana Korona. W ofensywie sporo pozytywnego robił Emile Thiakane. Brakowało jednak czystych sytuacji. "Żółto-czerwoni" całkiem nieźle radzili sobie w ataku pozycyjnym.

W 44. minucie groźne uderzenie z 14 metra oddał Jacek Kiełb. Jeszcze lepszą paradą popisał się Konrad Jałocha. Chwilę później, po dobrym dośrodkowaniu z rzutu rożnego Jacka Podgórskiego, do sytuacji doszedł Emile Thiakane. Senegalczyk uderzył z głowy, ale jeden z obrońców wybił piłkę z linii bramowej.

Od początku drugiej części gra była bardziej wyrównana, prowadzona w niezłym tempie. Mimo braku klarownych sytuacji strzeleckich, na boisku działo się sporo. 

W 62. minucie GKS stanął przed szansą na wyrównanie. Krzysztof Wołkowicz posłał niezłe podanie w pole karne do Szymona Lewickiego. Napastnik z łatwością ograł duet Szarek-Szywacz, ale jego uderzenie z prawej nogi powędrowało obok słupka.

Od 65. minuty gospodarze musieli radzić sobie w dziesięciu, po tym jak czerwoną kartę obejrzał Łukasz Sołowiej. Stoper gospodarzy sfaulował wychodzącego na czystą pozycję Emila Thiakane. Senegalczyk mógł zamknąć mecz dwanaście minut przed końcem, jednak jego uderzenie z głowy przeleciało nad poprzeczką.

Podopieczni Macieja Bartoszka utrzymali koncentrację i w finalnym fragmencie nie pozwolili rywalom na stworzenie większego zagrożenia pod ich bramką. 

W następnej kolejce Korona zmierzy się z Odrą Opole na Suzuki Arenie (niedziela, godz. 12.40).

GKS Tychy – Korona Kielce 0:1 (0:1)

Bramki: Thiakane 8'

GKS: Jałocha – Szeliga (72' Połap), Nedić, Sołowiej, Wołkowicz – Biel (70' K. Piątek), Paprzycki (J. Piątek), Grzejszczyk, J. Biegański (70' Szymura), Steblecki (46' Lewicki) – Moneta

Korona: Kozioł – Podgórski, Tzimopoulos, Szarek, Szywacz (85' Kordas) – Kiełb, Kaczmarski (71' Grzelak), Gąsior, Petrović (67' Długosz), Łysiak (85' Firlej) – Thiakane

Żółte kartki: Tzimopoulos

Czerwona kartka: Sołowiej

CZYTAJ DALEJ