Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
fot. Paweł Jańczyk (Korona Handball)
Korona Handball praktycznie bez szans na grupę mistrzowską  
Damian Wysocki
2019 lutego 18, 11:07

Korona Handball ma już niewielkie szanse na odrobienie strat do szóstego miejsca w tabeli PGNiG Superligi. Kielczanki do zajmującego tę lokatę EKS-u Startu Elbląg tracą już dziewięć punktów. Obie drużyny spotkają się w najbliższy weekend.  

Korona po 16. rozegranych meczach z 17 punktami na koncie plasuje się na 8. miejscu. Odrobienie dziewięciopunktowej straty do Startu jest praktycznie niemożliwie. Podopieczne Pawła Tetelewskiego po najbliższym spotkaniu w Elblągu czekają domowe mecze z zespołami z Dolnego Śląska: prowadzącym w tabeli Metraco Zagłębiem oraz czwartym KPR-em Gminy Kobierzyce. Dodatkowo kielczanki na wyjeździe zmierzą się z KPR-em Ruchem Chorzów. Korona, aby awansować do górnej szóstki musiałaby zgarnąć komplet punktów, dodatkowo licząc na potknięcie rywalek. To w zasadzie niemożliwe, bo Start na rozkładzie ma również Ruch oraz UKS PCM Kościerzyna, a więc drużyny zamykające tabelę.

– Dla zwykłego kibica, który przychodzi na nasze mecze najważniejszą rzeczą jest, abyśmy wygrywali. Nie wszyscy patrzą na to z kim gramy, tylko, żeby Korona wygrała. My mamy na to inny ogląd. Wiadomo, że o punkty będzie nam łatwiej w dolnej „szóstce”, ale jeśli mamy robić kroki do przodu, to musimy uczyć się od najlepszych. W tych meczach, które nam zostały zrobimy wszystko, aby napsuć jak najwięcej krwi faworytom – wyjaśnia trener kieleckiej drużyny, Paweł Tetelewski.

Sobotni mecz EKS Start – Korona Handball w Elblągu rozpocznie się o godz. 18.00.

CZYTAJ DALEJ