Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
fot. Patryk Ptak
Korona Handball podejmuje URBIS Gniezno. Tetelewski: To zespół, który potrafi napsuć krwi najlepszym
Damian Wysocki
2020 lutego 28, 12:47

W sobotnim meczu 15. kolejki I ligi, szczypiornistki Korony Handball zmierzą się przed własną publicznością z MKS PR URBIS Gniezno. – Musimy być uważni, bo Gniezno potrafi napsuć krwi najlepszym zespołom – przekonuje Paweł Tetelewski, trener kieleckiej drużyny. 

W grudniu poprzedniego roku, klub z Wielkopolski sprawił sporą niespodziankę, pokonując przed własną publicznością MTS Żory, czyli głównego przeciwnika Korony Handball w walce o awans. Podopieczne Pawła Tetelewskiego w Gnieźnie zagrały na początku stycznia, odniosły pewne zwycięstwo 37:22.

– Teraz nie możemy podejść do tego spotkania z nastawieniem, że samo się wygra. Trzeba zachować pełną koncentrację, bo strata punktów mogłaby okazać się dla nas katastrofą. Gniezno zajmuje czwarte miejsce i na pewno potrafi grać w piłkę ręczną. Mają mocną lewą stronę, gdzie gra doświadczona rozgrywająca, która dobrze współpracuje z obrotową. To ich najmocniejszy punkt. Jesteśmy jednak przygotowani na różne warianty, bo mogą chcieć nas zaskoczyć kombinowaną obroną – wyjaśnia trener Paweł Tetelewski.  

– To zespół walczący, zacięty i dobrze zgrany. Jesteśmy skoncentrowane w stu procentach. Gramy u siebie, to jest nasza atut. Punkty muszą zostać w Kielcach. Wiemy jaki jest nasz cel, on się nie zmienia – tłumaczy Sandra Zimnicka, skrzydłowa kieleckiej drużyny.

Sobotni mecz Korona Handball – MKS PR URBIS Gniezno w hali przy ulicy Krakowskiej rozpocznie się o godz. 15.  

CZYTAJ DALEJ