Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
fot. Mateusz Kaleta
fot. Mateusz Kaleta
Korona chce liczyć się tylko na siebie
Damian Wysocki
2023 maja 26, 07:32

W sobotę najważniejszy mecz w sezonie rozegra Korona Kielce. W ostatniej, 34. kolejce PKO BP Ekstraklasy jej rywalem na wyjeździe będzie Widzew Łódź. „Żółto-czerwoni” muszą wygrać, aby nie oglądać się na rywali w walce o utrzymanie.

Przed ostatnią kolejką sytuacja na dole tabeli jest bardzo ciekawa. Podczas multiligi kwestia utrzymania wzbudzi najwięcej emocji. Korona przystępuje do niej z 14. miejsca. Lepszym bilansem meczów bezpośrednich wyprzedza Śląsk Wrocław, a o jeden punkt Wisłę Płock. Pierwsza z tych drużyn zagra z Legią  w Warszawie, a „Nafciarze” na wyjeździe z Cracovią.

– Jestem pełen optymizmu. Obserwuję chłopaków, dużo rozmawiamy. Czujemy jakie jest to spotkanie. W zespole jest odpowiedzialność. To jest najważniejsze. W klubie jest jedność. To nasza największa siła. Przed nami ostatnia przeszkoda, którą musimy pokonać – mówi Kamil Kuzera, trener kieleckiego zespołu.

Korona notuje bardzo dobrą rundę wiosenną. Zgromadziła w niej 25 punktów.

– Przeszliśmy bardzo długą drogę w tej rundzie. Wiemy, że to miejsce w którym jesteśmy kosztowało nas bardzo dużo pracy i wielu wyrzeczeń. Musimy uwypuklić te rzeczy. Jako sztab jesteśmy w stanie wydobyć z tych piłkarzy dużo więcej. Żebyśmy pokazali się piłkarsko, musimy być jednością. Trzeba wejść na poziom wyżej i wydrzeć nasz cel za wszelką cenę – przekonuje Kamil Kuzera.

Widzew jest na drugim biegunie. Był objawieniem jesieni, ale w drugiej części sezonu spisuje się słabiej. Zgromadził w 12 punktach w 16 meczach. Podopieczni Janusza Niedźwiedzia przegrali pięć ostatnich spotkań u siebie. Nie jest to wcale dobry znak dla „żółto-czerwonych”, bo oni nie przywieźli kompletu punktów z terenu rywala już od 12 meczów.

– Teraz musimy patrzeć tylko na siebie. Na pewno nikt nie będzie co pięć minut podbiegał do ławki i pytał się o wynik innych spotkań. Gramy pod presją od dłuższego czasu. Od początku roku znaliśmy swoje położenie. Zawsze potrzebowaliśmy punktów. Teraz musimy zostawić wszystko, co mamy  – tłumaczy Jewgienij Szykawka, napastnik kieleckiego zespołu.

Sobotni mecz Widzew – Korona w Łodzi rozpocznie się o godz. 17.30 i będzie w całości transmitowany na naszej antenie.

 

CZYTAJ DALEJ