Na wyjaśnienie przyszłości Barlinka Industrii Kielce będziemy musieli poczekać do końca lipca. Jak będzie wyglądać era bez Bertusa Servaasa? Czy klub znów zmieni nazwę?
Wraz z zakończeniem sezonu, Holender zdecydował się odejść z klubu po dwóch dekadach.
– Budowałem go przez 21 lat, oddałem mu całe serce, ale mój czas się skończył. Zdrowie mi już nie pozwoli dalej nim zarządzać – mówił podczas spotkania z kibicami na Rynku.
Bertus Servaas nie opuszcza drużyny z dnia na dzień.
– Odejdę, kiedy wszystko będzie załatwione. Zostawię klub bezpieczny – precyzował.
Spraw do załatwienia jest kilka. Nie są łatwe i wymagają czasu. Klub prowadzi rozmowy na temat przedłużenia współpracy z firmą Barlinek, która w kwietniu podpisała z nim umowę do końca sezonu. Gdyby jedna ze spółek, której właścicielem jest najbogatszy Polak, kielczanin Michał Sołowow, nie zdecydowała się na podpisanie dłuższego kontraktu, 20-stokrotny mistrz Polski musi mieć w zanadrzu plan B. Decyzje w tej sprawie zapadną w najbliższych dniach.
Dalej nie wiadomo, co z dalszą współpracą z drugim sponsorem tytularnym – Industrią. Do tej pory strony nie zabrały oficjalnego głosu w tym zakresie. W kuluarach mówi się jednak, że wspólna droga zakończy się po jednym sezonie. Z dużym prawdopodobieństwem można powiedzieć, że w nazwę klubu w nowym sezonie wejdzie nowa firma. Do tych nieoficjalnych informacji nie chciał odnieść się Szczepan Ruman, prezes Industrii, który w sms-owej konwersacji zaznaczył, że czeka na rozwój sytuacji związanej z kwestiami właścicielskimi i obsadą nowego prezesa. Dopiero po tym mają pojawić się decyzje.
Jak udało nam się dowiedzieć, wszystkie rozmowy powinny zakończyć się w najbliższych dwóch, trzech tygodniach. Na konkrety trzeba będzie jednak poczekać do końca lipca.