Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
Jurkiewicz: Decydująca będzie dyspozycja weekendu
Piotr Natkaniec
2019 maja 31, 12:05

- To jest turniej, w którym przez 24 godziny musisz rozegrać dwa bardzo trudne mecze i decydująca jest ta dyspozycja, nawet nie dnia,a całego weekendu - mówi Mariusz Jurkiewicz przed jutrzejszym meczem półfinałowym Ligi Mistrzów z Veszprem.

Serce bije szybciej, gdy jesteście już w Kolonii, na 24 godziny przed pierwszym meczem?

Jest dużo większa świadomość, że to tuż, tuż. Że zostało tak niewiele czasu do tych decydujących meczów. Skupiamy się tylko i wyłącznie na tym, co mamy do zrobienia, natomiast całą otoczkę zostawiamy obok.

Mieliście tydzień od meczu z Orlenem Wisłą Płock na przygotowanie do spotkania z Veszprem. Zaskoczycie jutro czymś Węgrów?

Na tym poziomie nikt nikogo raczej nie zaskoczy. Znamy się bardzo dobrze. Rywalizowaliśmy ze sobą wiele razy, więc trudno mówić o zaskoczeniu. To jest turniej, w którym przez 24 godziny musisz rozegrać dwa bardzo trudne mecze i decydująca jest ta dyspozycja, nawet nie dnia,  a całego weekendu.  

Co będzie w takim razie kluczem do pokonania Węgrów? Widzisz postęp w ich grze z fazy grupowej?

Kluczem do pokonania Vesprem będzie mocna obrona i unikanie strat. Skład mają taki sam, ale i dużą pewność siebie. Są świadomi tego, co mają robić na parkiecie i widać, że złapali odpowiedni rytm. Czują się mocni i są bardzo mocni.

Czy będzie miało jakieś znaczenie to, że przegraliście z nimi dwa ostatnie mecze?

To, że z nimi przegraliśmy, to historia i na pewno nie będzie miała znaczenia jutro. Ważne jest to, co jutro pokażemy na parkiecie. Statystyki i historia nie będą się liczyć w sobotę.

To, że większość Twoich kolegów z drużyny jest na Final Four po raz pierwszy to minus czy plus?

Doświadczenie zawsze pomaga, ale wierzę, że ci, którzy są tutaj pierwszy raz, szybko złapią tę atmosferę wielkiego święta piłki ręcznej. Jestem o to spokojny.

CZYTAJ DALEJ