Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
fot. materiały prasowe Gwardii Opole
"Jedenastka" PGE VIVE pewnie ograła Gwardię
Damian Wysocki
2018 sierpnia 31, 17:46

Szczypiorniści PGE VIVE w Meczu Otwarcia PGNiG Superligi pokonali na wyjeździe Gwardię Opole 36:26. 

Kielczanie w opolskim "Okrąglaku" zagrali w jedenastoosobowym składzie. Tałant Dujszebajew w drugiej linii mógł skorzystać tylko z trzech, będących w pełni zdrowia rozgrywających: Marko Mamicia, Alexa Dujszebajewa i Krzysztofa Lijewskiego.

Rzucanie w nowym sezonie rozpoczął zawodnik Gwardii, Przemysław Zadura. Kielczanie odpowiedzieli trafieniem Marko Mamicia oraz dwoma kontratakami, które na gole zamienił Mateusz Jachlewski.

"Żółto-biało-niebiescy" od początku grali solidnie w obronie, co mimo kilku niewykorzystanych sytuacji w ataku, po kwadransie pozwoliło im prowadzić 9:5. Dobrze na środku rozegrania odnajdywał się Alex Dujszebajew. Przy takim wyniku trener gospodarzy, Rafał Kuptel porosił o czas.

Przerwa podziałała na jego podopiecznych, bo Gwardia, po dwóch golach Patryka Mauera i trafieniu Kamila Mokrzki, doszła PGE VIVE na jedno trafienie. Swoje w bramce drużyny z Opola robił Adam Malcher, który m.in. fantastycznie w sytuacji "sam na sam" zatrzymał Arkadiusza Morytę. W następnej akcji "Gwardziści" mieli szansę na remis, ale rzut karny Mauera obronił Filip Ivić, następnie dłuższy impas strzelecki mistrza Polski przerwał Dujszebajew.

Kielczanie w krótkim odstępie odskoczyli na cztery trafienia (12:8). "Żółto-biało-niebiescy" długo nie utrzymali tej przewagi, bo kolejne trzy gole należały do gospodarzy. Dodatkowo w 25. minucie drugą dwuminutową karę obejrzał lider kieleckiej defensywy, Arciom Karaliok.

Szczypiorniści PGE VIVE w końcówce pierwszej części zdołali odbudować przewagę i do szatni schodzili prowadząc 17:13.

Podopieczni Tałanta Dujszebajewa pierwsze pięć minut po wznowieniu wygrali 4:3, ale powinni rzucić więcej bramek, ale znowu trzy razy w fenomenalnym stylu ich rzuty bronił Malcher.

W 37. minucie czerwoną kartkę z gradacji kar obejrzał Marko Mamić, co mocno skomplikowało sytuację mistrzów Polski, bo na rozegraniu pozostali tylko leworęczni Krzysztof Lijewski i Alex Dujszebajew. PGE VIE od tego fragmentu częściej grało na dwóch kołowych, do drugiej linii przesunięty został Mateusz Jachlewski.

Kielczanom kolejne osłabienie nie przeszkodziło w powiększeniu przewagi. "Żółto-biało-niebiescy" po dwóch golach Lijewskiego oraz trafieniach Janca i Aginagalde w 43. minucie prowadzili już 25:17.

Podopieczni Tałanta Dujszebajewa do samego końca kontrolowali przebieg boiskowych wydarzeń i do swojego konta dopisali pierwsze trzy punkty w nowym sezonie.

PGE VIVE w przyszły piątek o 18.30 w Hali Legionów zmierzy się z Górnikiem Zabrze.

Gwardia Opole - PGE VIVE Kielce 26:36 (13:17)

PGE VIVE: Ivić, Czupara - Jachlewski 4, Fernandez 3, Mamić 3, Dujszebajew 4, Lijewski 4, Moryto 4, Janc 5, Aginagalde 5, Karaliok 4.

CZYTAJ DALEJ