Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
fot. Mateusz Kępiński (korona-kielce.pl)
Janota: Korona na zbyt wiele nam nie pozwoliła
Damian Wysocki
2018 sierpnia 25, 06:20

W meczu Korony Kielce z Arką Gdynia w wyjściowym składzie gości znalazło się trzech byłych piłkarzy "żółto-czerwonych": Michał Janota, Goran Cvijanović i Nabil Aankour. - Miło jest tu przyjechać i zobaczyć stare, znajome twarze. Mam sentyment do Kielc i zawsze tu wracam z uśmiechem na twarzy. Teraz liczyłem na zwycięstwo, ale się nie udało. Może w Gdyni będzie inaczej - mówił po spotkaniu Michał Janota.

Korona w piątkowy wieczór po godzinie gry prowadziła 2:0 po golach Eli Soriano i Zlatko Janjicia. Arka kontakt złapała kwadrans przed końcem, kiedy rzut karny na bramkę zamienił Damian Zbozień.

- Zagraliśmy bardzo słabe spotkanie. Dopiero w ostatnich trzydziestu minutach weszliśmy na nasze obroty i staraliśmy się grać kombinacyjnie, czyli tak jak mieliśmy od początku. Korona nam na zbyt wiele nie pozwoliła. Mieliśmy sporadyczne sytuacje, ale to gospodarze byli lepsi - oceniał mecz środkowy pomocnik.

Michał Janota odkąd współpracuje ze Zbigniewem Smółką imponuje formą. Tak było w pierwszoligowej Stali Mielec, teraz współpraca między oboma panami dobrze układa się w ekstraklasie.  

- Trener pomógł mi i zaufał. Jest to szczera osoba. Od początku powiedział, że chce grać w piłkę i zrobi wszystko, żebym był częścią tego planu. Tak było w Mielcu, teraz w Arce. Szkoleniowiec chce grać kombinacyjnie. Potrzebujemy jeszcze czasu. Są już zarysy koncepcji trenera, wszystko idzie w dobrym kierunku, ale mecz z Koroną nam nie wyszedł. Trzeba będzie to przeanalizować i skupić się na kolejnym rywalu - zakończył Janota.

CZYTAJ DALEJ