Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
Hit pod Klimczokiem. Korona zmierzy siły z kolejnym kandydatem do awansu
Damian Wysocki
2021 września 10, 18:43

Przed Koroną Kielce kolejne starcie z bezpośrednim rywalem w walce o awans. W sobotę na wyjeździe zmierzy się z Podbeskidziem Bielsko-Biała.

Podopieczni Dominika Nowaka zaliczyli świetny start i po siedmiu kolejkach zasiadają w fotelu lidera z 19 punktami na koncie. Podbeskidzie znajduje się w grupie pościgowej. Jest czwarte z siedmioma „oczkami” straty. Podopieczni Piotra Jawnego przegrali tylko jedno spotkanie. W 2. kolejce nieoczekiwanie ulegli u siebie Odrze Opole 0:3. W ostatnich trzech meczach odnieśli jednak zwycięstwa: Skra Częstochowa (1:0), Puszcza Niepołomice (4:0) i GKS Jastrzębie (1:0).

– To zespół bardzo podobny do Miedzi Legnica, z którą mierzyliśmy się w tamtym tygodniu. Grają nawet w podobnym systemie, z trójką obrońców. Są różnice indywidualne, również w zachowaniach ofensywnych. Rywale ostatnio notują dobrą serię i wygrywają – tłumaczy Dominik Nowak, trener kieleckiej drużyny.

Korona w ostatnich spotkaniach stwarzała mniej sytuacji bramkowych. Jeśli wygrywała, to mniej przekonująco, niż na początku sezonu. W minionych dniach „żółto-czerwoni” skupili się na szlifowaniu wariantów ofensywnych.

– Na treningach wyglądało to dobrze. Skorygowaliśmy ustawienie w ataku. Mam nadzieję, że przyniesie to efekt i będziemy stwarzać więcej sytuacji. Z tego nie mogliśmy być zadowoleni. Z drugiej strony musimy też być skuteczni – kwituje Dominik Nowak.

– Jeśli chodzi o samą grę, nie stwarzamy tylu szans, co wcześniej. Drużyny nas oglądają, analizują i starają się podchodzić inaczej. Z każdym spotkaniem będzie pewnie trudniej, ale jestem dobrej myśli. Bramki na pewno jeszcze przyjdą – wyjaśnia Adam Frączczak, napastnik „żółto-czerwonych”.

Pod Klimczokiem Korona będzie musiała radzić sobie bez Piotra Malarczyka. W „żółto-czerwonych” barwach nie zadebiutuje raczej Dawid Błanik, który został zgłoszony do rozgrywek dopiero w piątkowe (więcej TUTAJ). W zespole gospodarzy może za to wystąpić nowy argentyński wahadłowy – Ezequiel Bonifacio. 27-latek ma na koncie ponad 100 występów w rodzimej ekstraklasie.

Sobotni hit Fortuna I Ligi w Bielsku-Białej rozpocznie się o godz. 12.40 i będzie w całości transmitowany na naszej antenie.

fot. Grzegorz Ksel (CKsport.pl

CZYTAJ DALEJ