– Zaczęliśmy bardzo mocno, co dało nam przewagę, która pozwoliła na kontrolowanie całego meczu. W drugiej połowie graliśmy praktycznie bez rotacji, bo oszczędzałem Mariusza Jurkiewicza i Julena Aginagalde. Dzięki temu więcej minut dostali m.in. Dani Dujszebajew i Branko Vujović, którzy wracają po kontuzjach. To normalne, że po kilkumiesięcznej przerwie popełniają błędy i nie grają na równym poziomie – powiedział Tałant Dujszebajew, trener PGE VIVE po wygranym 34:27 wyjazdowym meczu z Chrobrym Głogów.