Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
Do Superligi przez Karkonosze. Suzuki Korona Handball gra najważniejszy mecz sezonu
Damian Wysocki
2021 maja 21, 06:18

W sobotę Suzuki Korona Handball musi postawić ostatni krok w drodze powrotu do PGNiG Superligi.  W meczu barażowym w podwarszawskich Markach zmierzy się z Karkonoszami Jelenia Góra.

O tym, że o uzyskaniu sportowego awansu do elity zdecyduje jedno spotkanie dowiedzieliśmy się w poprzednim tygodniu. O jego zasadności można dyskutować, bo tylko Suzuki Korona Handball złożyła dokumenty licencyjne na grę w zawodowej PGNiG Superlidze. Aby w niej występować, należy jednak spełnić kryterium sportowe. 

– Nie ma co się nad tym zastanawiać. Widocznie było nam to pisane. Musimy potwierdzić, że sportowo należy nam się miejsce w elicie – przyznaje Agnieszka Młynarska-Papaj, rozgrywająca kieleckiej ekipy.

Klub z Dolnego Śląska wygrał zmagania w grupie B, a w swoich szeregach ma kilka doświadczonych zawodniczek. Prudzienica, Kowalska, Załoga, Kobzar – te nazwiska powinien znać każdy fan żeńskiego, polskiego szczypiorniaka.

– To mieszanka młodzieży z rutyną. Mają cztery zawodniczki, które kiedyś występowały na najwyższym poziomie, również w reprezentacji. Do tej pory potrafią grać w piłkę ręczną. Musimy skupić się na lewej stronie i środku. Potrafią grać też z kołem, rzucać niewygodnie z podłoża. Biegają do kontry. W swojej grupie zdobywały po 30 bramek na spotkanie. Dlatego kluczowa będzie koncentracja w ataku pozycyjnym, aby nie dać im do tego szansy. Ameryki nie odkryjemy. Wiele będzie zależeć od naszej postawy w defensywie – wyjaśnia Paweł Tetelewski, szkoleniowiec Suzuki Korony Handball.

W sobotnim meczu dużo będzie zależeć od postawy bramkarek. Małgorzata Hibner pokazała nie raz, że potrafi mobilizować się na ważne spotkania.

– Staram się podchodzić do tego normalnie. Jestem skupiona na każdym spotkaniu. Wiadomo, że przed meczami o stawkę jest większa rezerwa. Mam świadomość, że muszę dać dziewczynom spokój w głowach, że jestem z tyłu i pilnuje. One muszą mieć trochę oddechu. Spędziłam trochę czasu na parkiecie, więc wiem, jak przygotować się do takiego spotkania. W tym tygodniu wszystkie jesteśmy maksymalnie skupione na realizacji naszego celu – tłumaczy Małgorzata Hibner.

Sobotni mecz w Markach rozpocznie się o godz. 18.

CZYTAJ DALEJ