Poniedziałkowy mecz z Lechią Gdańsk z urazem zakończył kapitan Korony Kielce - Radek Dejmek. Czech boisko opuścił w przerwie.
- W pierwszej połowie poczułem mięsień czworogłowy. Zobaczymy dokładnie, co się stało we wtorek, kiedy przejdę jakieś badania. Mam nadzieję, że to nie będzie nic poważnego. W szatni uznaliśmy, że lepiej nie ryzykować, dlatego doszło do zmiany. Nie poczułem jakiegoś pęknięcia, więc jestem dobrej myśli i mam nadzieję, że w następnym meczu będę mógł zagrać - wyjaśniał Dejmek.
Korona w piątek o 18.00 w ostatnim meczu pierwszej rundy na Kolporter Arenie zmierzy się ze Śląskiem Wrocław.