Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
fot. Dafi Społem Kielce
Dafi Społem podejmuje PGE Skrę. "Sport widział już różne mecze"
Damian Wysocki
2018 marca 29, 19:18

Siatkarze Dafi Społem w Wielki Piątek mogą definitywnie pożegnać się z PlusLigą. Stanie się tak, jeśli w meczu 28. kolejki przegrają przed własną publicznością z wiceliderem tabeli - PGE Skrą Bełchatów.

W czwartek niespodziewane zwycięstw w Lubinie odniosła Łuczniczka Bydgoszcz, która pokonała 3:2 miejscowe Cuprum. Drużyna z województwa kujawsko-pomorskiego awansowała zatem na czternaste, barażowe miejsce. Kielczanie tracdo niej siedem punktów, więc jeśli chcą przedłużyć swoje szanse na utrzymanie w piątek przed własną publicznością muszą dokonać mega sensacji, jaką będzie zwycięstwo nad Skrą.

- Zespół z Bełchatowa jest zdecydowanym faworytem. Grają bardzo dobrze, co pokazali w środowym, wygranym 3:1 spotkaniu w Warszawie. Świetnie zagrywali. Jeżeli my wyjdziemy zbyt bojaźliwie na parkiet, to będzie to szybki mecz. Musimy być nastawieni na walkę o każdą piłkę, nic innego nam nie pozostało - mówił trener kieleckiej drużyny, Dariusz Daszkiewicz.

- Z takimi przeciwnikami musimy grać bez presji. Oni musza wygrać, my możemy. Trzeba pokazać, co najlepsze. Gdybyśmy nie wierzyli w zwycięstwo, to byśmy nie wychodzili na parkiet - przekonywał rozgrywający, Przemysław Stępień. - W starciach z takimi rywalami jak Skra czy ZAKSA szanse na pozytywny wynik są mniejsze. Ale sport widział już różne mecze. Kiedy jest się na boisku trzeba walczyć o uzyskanie korzystnego rezultatu - wtórował mu jego zmiennik, Piotr Adamski.

Piątkowy mecz w Hali Legionów rozpocznie się o godz. 18.00.

CZYTAJ DALEJ