Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
fot. Anna Benicewicz-Miazga
Cindrić wrócił do gry. "Od razu widać na boisku, że jest nominalny środkowy, inaczej idzie piłka czy kontra"
Damian Wysocki
2019 lutego 24, 08:27

Luka Cindrić w sobotę po raz pierwszy pomógł PGE VIVE w 2019 roku. Chorwat w wygranym starciu z Piotrkowianinem (39:23) na parkiecie przebywał przez pierwszy kwadrans. 

25-latek nie grał przez miesiąc. Po raz ostatni na boisko wybiegł w z Brazylią podczas styczniowych mistrzostw świata. Cindrić to spotkanie zakończył przedwcześnie z powodu urazu mięśnia przywodziciela uda. Środkowy rozgrywający od kilku dni już normalnie trenował, skupiając się przede wszystkim na odbudowie formy fizycznej. W starciu z Piotrkowem już po 10. minutach na swoim koncie miał cztery asysty.

– Taki był plan, aby Luka przez taki czas zagrał w ataku i w obronie. W Kwidzynie zagra trzydzieści minut i jeśli wytrzyma, będzie gotowy, by zagrać całe spotkanie z Veszprem. Oczywiście, od razu widać na boisku, że jest nominalny środkowy, inaczej idzie piłka czy kontra. Nie ma wątpliwości, że on jest jednym z najlepszych zawodników na świecie – wyjaśniał trener kieleckiej drużyny, Tałant Dujszebajew.

Mecz 20. kolejki PGNiG Superligi między MMTS-em a PGE VIVE w Kwidzynie zostanie rozegrany we wtorek o godz. 20.15.

CZYTAJ DALEJ