- Nie mogę uwierzyć w to, co się stało. Jestem niesamowicie zmęczony. Z minus dziewięć doprowadziliśmy do dogrywki. Dalej remis, później karne i finał marzenie! Dla nas dla kibiców! Myślę, że niektórzy przestali w nas wierzyć, ale pokazaliśmy charakter. Myślę, że thrillera z takim scenariuszem jeszcze nie nakręcili – powiedział po wygranym meczu z MVM Veszprem Piotr Chrapkowski.