Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
FOT. Mateusz Bartkiewicz
FOT. Mateusz Bartkiewicz
Błanik ma patent na GKS. Kolejne zwycięstwo Korony!
autor
Maciej Piętka
11 miesięcy temu

W meczu 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy Korona Kielce wygrała z GKS-em Katowice 2:1. Bramki dla Złocisto-Krwistych zdobyli Jewgienij Szykawka i Dawid Błanik.

Gdy, podobnie jak dziś, na murawę wybiegają dwie ekipy, którym nie grozi ani spadek, ani walka o puchary, to kibice mogą spodziewać się po piłkarzach dwóch scenariuszy. Albo chęci odhaczenia meczu jak najniższym kosztem (częściej), albo radosnego futbolu bez kalkulacji (rzadziej). Bohaterzy dzisiejszego starcia zaserwowali nam po trochu z obu dań.

Bo tak: widzieliśmy sporo strzałów (21 w pierwszej połowie), ale jakość wielu z nich była nienajlepsza. Obserwowaliśmy dużo pojedynków, lecz często nic z nich nie wynikało. Korona atakowała wysokim pressingiem, ale groźnych okazji było z tego jak na lekarstwo. Moglibyśmy przytoczyć jeszcze kilka takich kontrastów.

Na szczęście impas jako pierwsza przerwała Korona. W doliczonym czasie pierwszej połowy piłkę w pole karne wrzucił Soteriou (!). Ta trafiła do ustawionego na lewym skrzydle Fornalczyka, który odegrał do Szykawki. Białorusin pewnie przyjął futbolówkę i płaskim strzałem z lewej nogi umieścił ją w siatce. Chwilę przed gwizdkiem sędziego w stuprocentowej sytuacji znalazł się również Fornalczyk. Niestety, będąc sam na sam z bramkarzem, trafił wprost w niego.

W przerwie Jacek Zieliński nie przeprowadził żadnej zmiany, jednak bardzo szybko wymusił ją na nim los. W 49. minucie jeden z graczy GKS-u praktycznie znokautował Soteriou i złamał mu nos. Cypryjczyk, w koszulce poplamionej krwią, udał się do szpitala, a jego miejsce zajął Smolarczyk.

W drugiej połowie gra nieco się uspokoiła. Kielczanie dalej byli jednak lepiej dysponowani choć nie potrafili przekuć swej przewagi w konkret, co zemściło się na nich pod koniec spotkania.

Kielczanom nie udało się skutecznie wybić futbolówki, która trafiła pod nogi Alana Czerwińskiego. Były piłkarz Lecha Poznań popisał się dokładną wrzutką, a gola głową zdobył Oskar Repka. Duży błąd w tej sytuacji popełnił źle ustawiony Smolarczyk.

W 92 minucie ten sam Repka otrzymał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę za taktyczny faul na Błaniku. I tę przewagę udało się kielczanom wykorzystać. Fenomenalną wrzutkę zewnętrzną częścią stopy zaprezentował Wiktor Długosz, a bramkę w ostatnich minutach – podobnie zresztą jak w Katowicach – zdobył genialny ostatnio Dawid Błanik.

Dzięki dzisiejszemu zwycięstwu kielczanie przeskoczyli GKS Katowice i z 43 punktami okupują 9. miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy.

Korona Kielce – GKS Katowice 2:1 (1:0)

Bramki: Szykawka 45+1’, Błanik 90+4’ – Repka 83’

Korona: Mamla – Długosz, Trojak, Soteriou (Smolarczyk 52’), Resta, Matuszewski – Remacle (Strzeboński 82’), Nono (Kamiński 89’) – Błanik, Fornalczyk (Zwoźny 82’) – Szykawka (Bąk 82’)

GKS: Kudła – Gruszkowski (Baranowicz 82’), Czerwiński, Jędrych, Kuusk, Galan (Marzec 74’) – Repka, Kowalczyk – Błąd (Drachal 74’), Nowak (Mak 82’) – Szymczak

Żółte kartki: – Repka 44’

Czerwone kartki: Repka 90+2’

Sędzia: Piotr Rzucidło

Widzów: 10 905

CZYTAJ DALEJ