Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
fot. Grzegorz Trzpil
fot. Grzegorz Trzpil
Zwycięstwo według tradycji. Polacy lepsi od Japończyków jedną bramką  
Damian Wysocki
2021 grudnia 29, 19:35

W drugim meczu 4Nations Cup, reprezentacja Polski pokonała Japonię 28:27. W kadrze zadebiutował Miłosz Wałach. 

Początek był wyrównany. Zespół z Azji minimalnie prowadził, ale z biegiem czasu miał coraz większe problemy z przedarciem się przez polską obronę. Podopieczni Patryka Rombla wyprowadzili kilka kontrataków, a na przerwę schodzili, prowadząc 15:13.

Po zmianie stron długo utrzymywali przewagę, jednak w końcówce dali się złapać. „Biało-czerwoni” wytrzymali wojnę nerwów, i wygrali w myśl doskonale znanej w naszym szczypiorniaku maksymy: „spokojnie jedną”.

Na boisku zabrakło zawodników Łomży Vive. Arkadiusz Moryto i Michał Olejniczak przesiedzieli spotkanie na ławce rezerwowych. Mateusz Kornecki znalazł się poza kadrą. Zastąpił go inny bramkarz kieleckiego klubu, wypożyczony do Torus Wybrzeża Gdańsk, Miłosz Wałach. 20-latek odbił tylko jeden z 16 rzutów, broniąc karnego.

W czwartek, w ostatnim spotkaniu turnieju, „biało-czerwoni” zagrają z Holandią (godz. 18.30).  

CZYTAJ DALEJ

0.043 ms