Article Object
(
[config:Article:private] => Array
(
)
[id] => 55055
[article_title] => Po Wybrzeżu: Trochę nas kosztuje wejście na wysoki rytm
[post_introtxt] => Łomża Vive Kielce znowu potrzebowała trochę czasu, aby wejść na najwyższe obroty. Kiedy to zrobiła, nie dała szans Torus Wybrzeżowi Gdańsk, wygrywając 39:25. – Musimy popracować nad tym faktem – mówi Krzysztof Lijewski, drugi trener kieleckiego zespołu.
[post_content] => Podopieczni Tałanta Dujszebajewa długo nie mogli złapać odpowiedniego rytmu. Po pierwszej połowie prowadzili tylko trzema golami. Po zmianie stron postawili twarde warunki w obronie, z której wyprowadzili szereg kontrataków.
– Trochę nas kosztuje wejście na wysoki rytm gry, potrzebujemy czasu, by wejść na najwyższe obroty. Od samego początku nasza gra wygląda trochę inaczej i musimy nad tym popracować. W takich przypadkach po pierwszej połowie musimy porozmawiać, ustalić kilka faktów i dobrze nastawić się na drugą część meczu – powiedział Krzysztof Lijewski, drugi trener kieleckiego zespołu.
W niedzielę do gry wrócił Alex Dujszebajew. Prawy rozgrywający opuścił ostatnie spotkania z powodu drobnego urazu pleców.
– Mieliśmy cały tydzień, by przygotować się do tego meczu, ale tak nie możemy zaczynać. Chyba za szybko chcieliśmy prowadzić i nie trafialiśmy w bramkę. Po przerwie poprawiliśmy się i myślę, że druga połowa była dużo lepsza. Wiedzieliśmy, że popełniliśmy po prostu za dużo błędów, a gdy zaczęliśmy się lepiej koncentrować, wszystko zaczęło funkcjonować. Ja już bardzo dobrze się czuję, bardzo chciałem wreszcie zagrać po długiej przerwie. Jestem zadowolony, że wygraliśmy – skwitował kapitan Łomży Vive.
Kielczanie rozegrają kolejny mecz w środę. W półfinale Pucharu Polski podejmą u siebie Energę MKS Kalisz.
[post_create] => 2022-04-03 18:07:06
[post_publish] => 2022-04-03 16:07:06
[post_autor] => 84
[post_img] => 6819b49309b76a268a2981998ba833b6_XL
[post_img_autor] =>
[post_status] => 1
[sound_avatar] =>
[gallery_mode] => 1
[article_gallery_status] => 0
[article_view] => 1478
[post_featured_main] =>
[post_featured_category] =>
[post_img_credits] =>
[article_flag] =>
[article_label] =>
[article_alias] => po-wybrzezu-troche-nas-kosztuje-wejscie-na-wysoki-rytm-55055
[article_lektor] =>
[article_qr] => iVBORw0KGgoAAAANSUhEUgAAAnYAAAJ2AQMAAADoml26AAAABlBMVEX///8AAABVwtN+AAAACXBIWXMAAA7EAAAOxAGVKw4bAAAExElEQVR4nO2aQY7bMAxFBfgAPpKv7iP5AAbUWOSn6MQpZteWfVx4kkh6ms0HyU+3RhAEQRAEQRAEQRDEXxJb93h9Ol9fj+X1+Wit7+tpq/7biOM6sr5+a+3+Gzx4NXn2delGNoodG7zTAUbWo+/XiQyAB68mbwhsMVnZwxV1ie56DEWZGl8PV6P+A3jw/g/eRZmp6PUIgV1brq+mRpPfAQ/e/8UbMVBjYWjLQpQWF7Uf6A0evAK88WesjmSjym0oz1KREpBr0C7/Qf0HD94/z5OmUr32w4cHPHh1eZl8Rp+iVn8zvS2pvUkLvw948Crwot9P+eiMO6RGN4hH5aZCbm/Lg97gwavDi7MutcMpWoiLLDRjiYAHrzLPoFf1tbdb2+K2V2vTCpNHNvX2JeDBK8NbwudSvZYc4SNnK5tBequ/6A548Ory7NhUT0zhLSkpPY1U5A8ZZeMiePAq8wx6q8MsM1kdtnYlKknS9+ne53oNHrwqvEXTkZgjBnTawrZgdV30+89WMTx4tXgaK8ZE8drrXUw8dKXFuM3LN3jwyvK81dfjTu5hEE+XWND4Cg9eYV5X22IlmJqVfNF0A2zLNM+e/Gd48OrwTEeHj1JMR7Y5/OIhq613uWDt7is3ePDK8tzxcqnlE6GyfuR7PQ7fAg9eZV7q8tdTXb6dCEWl8YpOhBA/8xE8eHV411lHvQssepebylK91pNM4cErywsfeISkpsljQNPZIcnH/AYPXinembdYP6O2frb/M+2MTTZq3NuTfwAPXiHevUUZm+MirbjoVK+dt5KuwYNXmDcfMZlX0y83wO/ofd4RlduH3uDBq8OL91Dmapbf4W9DKm8tnop84cEPgwevEM82S1Z95p77iyyzldFvrcGDV57nb59MgTUbJo4TfYYZZX1Wc/kYPHhVeXojpbkp1lOL4p/WM+2zVORqvHlk8OCV4w3hxNsnt1dVoqkxj0y/mfzmbQ0evLq8kYCmQSy8G2A9hipmBEz7eMoUHryyPPe+wgqz8u0MlXl7090Ki1daBmV6yPDgleRtYWxtMoN9YXwaOWqmouh2rF7r8OAV5xmqe9HmEVIbEZbAvmqysrcvAQ9eJZ4rSi7xJl6q3LbDS7XmXX7Ua/DgFedt0lJq5sdXc8HCCutHkFdf1W3w4JXl2cKqZqVH+Za11dIW532r1+DBq8d7M7t6GMTdTbFZzaWjH9YBPHjVeKIo2dwMsD1ZYT2ujLx1PEPhwSvDk+Ol7kR9ytaVbLZ5tmufU57qNXjw6vD8xBk6OtPCHCvKNM4XmQbhwavMU7Lx3HNoPO+FXEuo2e1M+bW3gAevEq/FiCSVZYk8PkUhJ2fM41CtBw9eUd6FysZvzEnU71uM37aYotjC8VD/wYNXjGeRFlZ3wVKB5gbxvXL7ojd48KrwQlHjmycbFW1TUaG7uOhtUA8PXkmespA9bPM4GMlmtjJpiwnx/NQbPHileIvOXpAYK/Zob7Sau53v9Ro8eEV5SUIxe7faTLeZm7zGJ43x4cGrz+vxgqNmkC6mVLl5NTdCOQoevMK88WdxbRlKiz5ZaWGZ9Z7u7db+w4NXmNd75B5tmYra444R+9u9msXAg1eURxAEQRAEQRAEQRDEH4xf+nR32nuCyH4AAAAASUVORK5CYII=
[article_description] => Łomża Vive Kielce znowu potrzebowała trochę czasu, aby wejść na najwyższe obroty. Kiedy to zrobiła, nie dała szans Torus Wybrzeżowi Gdańsk, wygrywając 39:25. – ...
[article_keywords] =>
[article_live_status] => 0
[article_category_id] => 14
[gallery_extra] =>
[article_sponsored] => 0
[article_story] => 0
[category_id] => 14
[category_parent] => 0
[category_name] => SPORT
[category_ico] => ico-7.svg
[category_status] => 1
[category_alias] => sport-14
[article_category_template] => 2
[article_category_sort] => 18
[article_category_description] =>
[article_category_keywords] =>
[article_category_mainmenu] => 1
[article_category_num] => 16016
[ article_video_id] =>
[article_video_article_id] =>
[article_video_video_id] =>
[article_videos_id] =>
[file] =>
[render] =>
[thumbnail] =>
[video_title] =>
[video_desc] =>
[video_status] =>
[video_create] =>
[video_views] =>
[video_featured_main] =>
[video_featured_category] =>
[video_host] =>
[article_audition_id] =>
[article_id] =>
[audition_sound_id] =>
[audition_id] =>
[audition_sound_file] =>
[audition_sound_title] =>
[audition_sound_desc] =>
[audition_sound_duration] =>
[audition_sound_img] =>
[audition_sound_created] =>
[audition_sound_view] =>
[audition_sound_status] =>
[audition_sound_publish] =>
[audition_sound_size] =>
[audition_sound_sort] =>
[audition_title] =>
[audition_desc] =>
[audition_autor_id] =>
[audition_img] =>
[audition_status] =>
[audition_alias] =>
[audition_sort] =>
)
Łomża Vive Kielce znowu potrzebowała trochę czasu, aby wejść na najwyższe obroty. Kiedy to zrobiła, nie dała szans Torus Wybrzeżowi Gdańsk, wygrywając 39:25. – Musimy popracować nad tym faktem – mówi Krzysztof Lijewski, drugi trener kieleckiego zespołu.
Podopieczni Tałanta Dujszebajewa długo nie mogli złapać odpowiedniego rytmu. Po pierwszej połowie prowadzili tylko trzema golami. Po zmianie stron postawili twarde warunki w obronie, z której wyprowadzili szereg kontrataków.
– Trochę nas kosztuje wejście na wysoki rytm gry, potrzebujemy czasu, by wejść na najwyższe obroty. Od samego początku nasza gra wygląda trochę inaczej i musimy nad tym popracować. W takich przypadkach po pierwszej połowie musimy porozmawiać, ustalić kilka faktów i dobrze nastawić się na drugą część meczu – powiedział Krzysztof Lijewski, drugi trener kieleckiego zespołu.
W niedzielę do gry wrócił Alex Dujszebajew. Prawy rozgrywający opuścił ostatnie spotkania z powodu drobnego urazu pleców.
– Mieliśmy cały tydzień, by przygotować się do tego meczu, ale tak nie możemy zaczynać. Chyba za szybko chcieliśmy prowadzić i nie trafialiśmy w bramkę. Po przerwie poprawiliśmy się i myślę, że druga połowa była dużo lepsza. Wiedzieliśmy, że popełniliśmy po prostu za dużo błędów, a gdy zaczęliśmy się lepiej koncentrować, wszystko zaczęło funkcjonować. Ja już bardzo dobrze się czuję, bardzo chciałem wreszcie zagrać po długiej przerwie. Jestem zadowolony, że wygraliśmy – skwitował kapitan Łomży Vive.
Kielczanie rozegrają kolejny mecz w środę. W półfinale Pucharu Polski podejmą u siebie Energę MKS Kalisz.