Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
Article Object
(
    [config:Article:private] => Array
        (
        )

    [id] => 41649
    [article_title] => Osłabiony MOL-Pick tanio skóry nie sprzedał. Łomża Vive z pierwszym zwycięstwem
    [post_introtxt] => 

Łomża Vive Kielce odniosła pierwszą wygraną w nowym sezonie Ligi Mistrzów. W środowy wieczór podopieczni Tałanta Dujszebajewa pokonali przed własną publicznością osłabiony MOL-Pick Szeged 26:23. 

[post_content] =>

MOL-Pick Szeged przystąpił do spotkania w zdziesiątkowanym składzie. Na Węgrzech zostało sześciu zawodników zakażonych koronawirusem. Juan Carlos Pastor zabrał do Polski czternastu graczy. Doświadczony szkoleniowiec nie mógł skorzystać z żadnego nominalnego prawego rozgrywającego. Na tej pozycji zaczął prawoskrzydłowy Bogdan Radivojević.

Łomża Vive szybko uzyskała dwu-trzybramkową przewagę. Ta mogła być jednak wyższa, ale w bramce gości dobrze spisywał się Roland Mikler, który zapisał na swoim koncie kilka skutecznych interwencji przy stuprocentowych sytuacjach. Węgier dobrze bronił również rzuty karne.

Jego vis-a-vis, czyli Andreas Wolff, również grał dobre spotkanie, podobnie jak kielecka obrona, która w pierwszej połowie dała sobie rzucić tylko siedem bramek. Przed zejściem do szatni podopieczni Tałanta Dujszebajewa uzyskali pięciobramkową przewagę. (12:7). Pierwsze 30 minut toczone było jednak w bardzo spokojnym tempie.

MOL-Pick nie zamierzał rezygnować z walki o korzystny wynik. W 42. minucie zniwelował stratę do dwóch trafień (17:15). W zespole gości ciężar zdobywania bramek wziął na swoje barki Joan Canellas.

W kieleckim zespole nie najlepiej wyglądała gra w ataku pozycyjnym. Na dziesięć minut przed końcem gospodarze prowadzili tylko 20:18. W 53. minucie po jedenastym golu Joana Canellasa MOL-Pick zredukował stratę do jednej bramki. Łomża Vive odpowiedziała jednak golem z środka do pustej bramki Angela Fernandeza Pereza.

Dwie i pół minuty przed końcem Alex Dujszebajew obsłużył świetnym podaniem Igora Karacicia, a kielczanie objęli trzybramkowe prowadzenie (25:22). Goście odpowiedzieli trafieniem z karnego Bogdana Radivojevicia. Kilka chwil później nieco szczęśliwego gola zdobył Karacić i stało się pewne, że dwa punkty zostaną w Kielcach.

Łomża Vive rozegra kolejny mecz w przyszły czwartek. Jej rywalem na wyjeździe będzie norweskie Elverum.

Łomża Vive Kielce – MOL-Pick Szeged 26:23 (12:7)

Łomża Vive: Wolff, Wałach – Fernandez Perez 4, Surgiel, Sićko 1, Kulesz 1, Gębala, Karacić 4, Thrastarson, D. Dujszebajew, A. Dujszebajew 8, Vujović 2, Moryto 2, Gudjonsson 2, Karalek 1, Tournat 1

MOL-Pick: Alilović, Mikler ­­– Kallman 1, Canellas 11, Stranovsky 1, Gaber, Radivojević 6, Żytnikow 3, Rosta, Fekete, Kecskes, Toth, Bajusz, Rea

[post_create] => 2020-09-23 20:13:14 [post_publish] => 2020-09-23 18:13:14 [post_autor] => 84 [post_img] => 5ad19a5e41e95da1e0731e2f94bab50e_XL [post_img_autor] => fot. Patryk Ptak [post_status] => 1 [sound_avatar] => [gallery_mode] => 1 [article_gallery_status] => 0 [article_view] => 1083 [post_featured_main] => [post_featured_category] => [post_img_credits] => [article_flag] => [article_label] => [article_alias] => oslabiony-mol-pick-tanio-skory-nie-sprzedal-omza-vive-z-pierwszym-zwyciestwem-41649 [article_lektor] => [article_qr] => iVBORw0KGgoAAAANSUhEUgAAAp4AAAKeAQMAAAA2uInQAAAABlBMVEX///8AAABVwtN+AAAACXBIWXMAAA7EAAAOxAGVKw4bAAAFP0lEQVR4nO2aQY6sSAxELdUBOFJdnSNxACRPVdphJxR/RrP6i3yxoKFIXrIJ2Q7aDCGEEEIIIYQQQugv6+2pz/nrcna8Pmeb5+H9vayD75/ffNcTn8VAgQId0Lj8AqTP4tztczhz372WjN9sO23+DShQoHkpS4ZhdZke/CzO35q8XTaKzYECBfoDnZ0XXg3/jiJXh9xDi4ECBfoIzVbytL4M3lexkburlYx9gQIF+sdWchQ0GTZuvK/4fcv2Uhv9d38KFOhiUJcRg/d/DymgQIE+KT04Ag2vkKMq3Zb+9SyQ/4YCCnRVaOYbUdrOmssGxUunKU+cl2RqDxQo0PotTNeBxnXokkNrQjvybmhYFyhQoNJLqcbxkt+2U9atyySfqn61pccQBxQo0HhCdStuhOmqgbzXQX0xjjeYjA0UKNBp8bBpVTWVtvbv0CXpsNz83lkCBbo09B1+U75Rz0bvmNFG4qcb413ixoOAAl0YOsavzgnzbK6InvgYyXaz8mUbFihQoENbBYNdyw6Rhy/9UulyXz32h/4UKNBVoV9Vizj9k9P3Wc/PXfkfGgoLLzcqDAEKFOgPOQGWHvQqizmwpS+zGNa348fqBxTogtB3/9NFBYMVdyiD91A+MuXyZ1kcKFCgobSf9UgWA9uWRozLrIhmfTdfY2xuQIECjSUXlMuh2Tuaoo2fMe3yQnfvAwW6LLSMmKbTIWOMbi+1WySL6ifnf9gAChToVPMm0z1FG6pvXfhqLoszoECBWs9WwXNXdhjkrohm8uXlsXwhoECBWq3zuXdsisinVkf8niVQZ+eD94ECXRXaM1iVtp9yl5YM/+71aWvMavlFDChQoEPK2z3msqOnMW0ZJq6yWNbNp47fwgcU6LpQ6z4xq5rI/cTrsmX1ju9rewkUKNB2XvtS5jz1pUte7YFtntD8tLuAAl0WOhU5PZnDmXtZUsWwGkgd+jWAAgVqiWpetIg5frks6Trb9Rru187yofABBbosNFHjMu5mfZsSQ7OsiBmQbP0G/mhToECXhfYTqSh8+oCcZ1oc0HhW73ITUKDrQmsQm1vEjDvUaM5bduSYv9UeQIEC7Uqn0D37xHhu11w2P1tpfNS8x8/GQIEuCq2vvvpupUNnh3uXRXWRYd25vQQKFOhQDVhR5Fzpx9go8WnTdHKXyl4HFCjQoTBiZ4JHG9b1xVitpF1zkKEpKgEKFGjWrQYMXWpZzmq1OM/qEM8CBQp0aErU1R1WMZRXC+/57VifwGrdvZoCBboodHSHiXLlGxrYtFGt27xGMqt9T7sLKNBloZ28x7OHXb4Te7qx76r5lDnHE0/eBwp0RWj7rQ9+XJKO3WZUVsmtgo+HABEo0LWhAbB06JS8t3/tYl3LHKReyIACBTqkUUvN4i2X74HNZUmf8/soizebAgW6LDQKmnX1qyVbJR0aydK6pk/JsZE/p5JAgS4LvdlUo9a1T9SWcQhU7fEznAEFuip03I+Qw8q143NXlbYKPsqS+vBVhjWgQIFOaq96jlpvz39oks7pN810eeMnlQQKdHGoVQOp4SwqXYccR7lRVTJQ77I4UKBAp4IWzpv8JlQVQ2Ujv4YFChRoQjWI2RxjVEKv8UtvUAn91jat+Q0oUKDDgy43KvMQqkycuuUg1UruBhQo0CfocN5YV5F8mvNVDWSG83LyaXcBBQq0444exMKGFREq/UhKv8s97gAKdGHo+FMNpOzXcUe4MfadGs0sfLEOKFCgCfWUWQGanBGIprZRAus1esu7gAJdFooQQgghhBBCCCH0F/QPYbyqkAba4r8AAAAASUVORK5CYII= [article_description] => Łomża Vive Kielce odniosła pierwszą wygraną w nowym sezonie Ligi Mistrzów. W środowy wieczór podopieczni Tałanta Dujszebajewa pokonali przed własną publicz... [article_keywords] => [article_live_status] => 0 [article_category_id] => 14 [gallery_extra] => [article_sponsored] => 0 [article_story] => 0 [category_id] => 14 [category_parent] => 0 [category_name] => SPORT [category_ico] => ico-7.svg [category_status] => 1 [category_alias] => sport-14 [article_category_template] => 2 [article_category_sort] => 18 [article_category_description] => [article_category_keywords] => [article_category_mainmenu] => 1 [article_category_num] => 16016 [ article_video_id] => [article_video_article_id] => [article_video_video_id] => [article_videos_id] => [file] => [render] => [thumbnail] => [video_title] => [video_desc] => [video_status] => [video_create] => [video_views] => [video_featured_main] => [video_featured_category] => [video_host] => [article_audition_id] => [article_id] => [audition_sound_id] => [audition_id] => [audition_sound_file] => [audition_sound_title] => [audition_sound_desc] => [audition_sound_duration] => [audition_sound_img] => [audition_sound_created] => [audition_sound_view] => [audition_sound_status] => [audition_sound_publish] => [audition_sound_size] => [audition_sound_sort] => [audition_title] => [audition_desc] => [audition_autor_id] => [audition_img] => [audition_status] => [audition_alias] => [audition_sort] => )
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
fot. Patryk Ptak
fot. Patryk Ptak
Osłabiony MOL-Pick tanio skóry nie sprzedał. Łomża Vive z pierwszym zwycięstwem
Damian Wysocki
2020 września 23, 18:13

Łomża Vive Kielce odniosła pierwszą wygraną w nowym sezonie Ligi Mistrzów. W środowy wieczór podopieczni Tałanta Dujszebajewa pokonali przed własną publicznością osłabiony MOL-Pick Szeged 26:23. 

MOL-Pick Szeged przystąpił do spotkania w zdziesiątkowanym składzie. Na Węgrzech zostało sześciu zawodników zakażonych koronawirusem. Juan Carlos Pastor zabrał do Polski czternastu graczy. Doświadczony szkoleniowiec nie mógł skorzystać z żadnego nominalnego prawego rozgrywającego. Na tej pozycji zaczął prawoskrzydłowy Bogdan Radivojević.

Łomża Vive szybko uzyskała dwu-trzybramkową przewagę. Ta mogła być jednak wyższa, ale w bramce gości dobrze spisywał się Roland Mikler, który zapisał na swoim koncie kilka skutecznych interwencji przy stuprocentowych sytuacjach. Węgier dobrze bronił również rzuty karne.

Jego vis-a-vis, czyli Andreas Wolff, również grał dobre spotkanie, podobnie jak kielecka obrona, która w pierwszej połowie dała sobie rzucić tylko siedem bramek. Przed zejściem do szatni podopieczni Tałanta Dujszebajewa uzyskali pięciobramkową przewagę. (12:7). Pierwsze 30 minut toczone było jednak w bardzo spokojnym tempie.

MOL-Pick nie zamierzał rezygnować z walki o korzystny wynik. W 42. minucie zniwelował stratę do dwóch trafień (17:15). W zespole gości ciężar zdobywania bramek wziął na swoje barki Joan Canellas.

W kieleckim zespole nie najlepiej wyglądała gra w ataku pozycyjnym. Na dziesięć minut przed końcem gospodarze prowadzili tylko 20:18. W 53. minucie po jedenastym golu Joana Canellasa MOL-Pick zredukował stratę do jednej bramki. Łomża Vive odpowiedziała jednak golem z środka do pustej bramki Angela Fernandeza Pereza.

Dwie i pół minuty przed końcem Alex Dujszebajew obsłużył świetnym podaniem Igora Karacicia, a kielczanie objęli trzybramkowe prowadzenie (25:22). Goście odpowiedzieli trafieniem z karnego Bogdana Radivojevicia. Kilka chwil później nieco szczęśliwego gola zdobył Karacić i stało się pewne, że dwa punkty zostaną w Kielcach.

Łomża Vive rozegra kolejny mecz w przyszły czwartek. Jej rywalem na wyjeździe będzie norweskie Elverum.

Łomża Vive Kielce – MOL-Pick Szeged 26:23 (12:7)

Łomża Vive: Wolff, Wałach – Fernandez Perez 4, Surgiel, Sićko 1, Kulesz 1, Gębala, Karacić 4, Thrastarson, D. Dujszebajew, A. Dujszebajew 8, Vujović 2, Moryto 2, Gudjonsson 2, Karalek 1, Tournat 1

MOL-Pick: Alilović, Mikler ­­– Kallman 1, Canellas 11, Stranovsky 1, Gaber, Radivojević 6, Żytnikow 3, Rosta, Fekete, Kecskes, Toth, Bajusz, Rea

CZYTAJ DALEJ

0.062 ms