Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
fot. Grzegorz Ksel
fot. Grzegorz Ksel
Niewykorzystane sytuacje zemściły się na Koronie
Damian Wysocki
2021 kwietnia 24, 12:21

W sobotnim meczu 26. kolejki Fortuna I Ligi, Korona Kielce przegrała na Suzuki Arenie z ŁKS-em 1:2. Podopieczni Dominika Nowaka rozegrali bardzo dobrą pierwszą połowę, w której nie wykorzystali kilku dogodnych sytuacji. Na początku drugiej części gole dla gości zdobyli Tomasz Nowotka i Antonio Dominguez (z karnego). „Żółto-czerwoni” długo nie mogli podnieść się po tych ciosach. W samej końcówce bramkę kontaktową strzelił Jakub Łukowski. Zabrakło jednak czasu na wyrównanie. 

Dominik Nowak nie mógł skorzystać z kontuzjowanego Filipe Olivieiry. Do drugiej linii przesunięty został Mario Zebić. Na środek obrony po covidowych problemach wrócił Przemysław Szarek. W ataku Pawła Łysiaka zastąpił Emile Thiakane.

Po ospałym początku, do głosu zaczęli dochodzić gospodarze. W 13. minucie na prawej stronie pięknym dryblingiem popisał się Jacek Podgórski. Wpadł w pole karne, i po charakterystycznym dla siebie zacięciu obrońcy, uderzył w kierunku krótkiego słupka. Na posterunku był dobrze ustawiony Arkadiusz Malarz.

Kilka chwil później Jakub Tosik popełnił błąd przy wyprowadzaniu piłki. Emile Thiakane podał do Marko Pervana, a ten na raz odegrał do lepiej ustawionego Jakuba Łukowskiego. Skrzydłowy oddał groźny, mierzony strzał, który z najwyższym trudem na rzut rożny wybił bramkarz ŁKS-u.

W następnych fragmentach inicjatywa należała do podopiecznych Dominika Nowaka. W 35. minucie po serii podań z pierwszej piłki przed szansą stanął Marko Pervan. Jego uderzenie zablokował obrońca.

Przed zejściem na przerwę „żółto-czerwoni” stworzyli jeszcze dwie szanse. Najpierw próbę Jakuba Łukowskiego z dystansu sparował Arkadiusz Malarz. Kilka chwil później doświadczony golkiper popisał się kapitalną paradą po mocnym uderzeniu z powietrza Marko Pervana. Dobitka Emile Thiakane przeleciała wysoko nad poprzeczką.

Kielczanie mogli kapitalnie rozpocząć drugą część. Marko Pervan posłał odchodzące dośrodkowanie z rzutu wolnego, a  przed dogodną szansą stanął Marcel Gąsior. Pomocnik minimalnie chybił.

ŁKS odpowiedział szybko rozegranym kontratakiem. W jego finalnym etapie Ricardinho podał do Piotra Janukowicza. W sytuacji „sam na sam” skrzydłowy uderzył obok bramki.

W 51. minucie goście dopięli swego. Znowu popisali się szybszą wymianą. Na lewej stronie Pirulo ograł Dawida Lisowskiego, a następnie oddał do Tomasza Nowotki. Boczny obrońca uderzył precyzyjnie w kierunku dłuższego słupka i było 0:1.

Następnie „żółto-czerwoni” musieli przyjąć kolejne dwa ciosy. Najpierw boisko z powodu kontuzji kolana musiał opuścić Grzegorz Szymusik. W 57. minucie Dawid Lisowski sfaulował  w polu karnym Tomasza Nowotkę. Rzut karny na gola zamienił Antonio Dominguez.

Podopieczni Dominika Nowaka mieli problemy z podniesieniem się po tych ciosach. W ich grze brakowało pomysłowości z pierwszej połowy. ŁKS był ustawiony zdecydowanie lepiej w defensywie i niemal do końca kontrolował przebieg rywalizacji.

Kielczanie obudzili się w końcówce. W 85. minucie po dośrodkowaniu Jacka Podgórskiego strzał z głowy oddał Marcin Szpakowski. 120 sekund później pierwszy z nich uderzył w słupek, a skuteczną dobitką popisał się Jakub Łukowski.„Żółto-czerwoni” próbowali, ale nie udało im się wyrównać stanu rywalizacji.

Korona Kielce rozegra następny mecz w środę. Na wyjeździe zmierzy się ze Stomilem Olsztyn (godz. 16).

Korona Kielce - ŁKS Łódź 1:2 (0:0)

Bramki: Nowotka 51’, Dominguez 57’k – Łukowski 87’

Korona: Zapytowski – Szymusik (55’ Kiełb), Kobryń, Szarek, Lisowski – Podgórski, Zebić, Gąsior, Pervan (66’ Szpakowski), Łukowski – Thiakane (74’ Łysiak)

ŁKS: Malarz – Nawotka, Moros, Tosik (46’ Rozwandowicz), Dąbrowski, Marciniak – Rygaard, Trąbka (46’ Dominguez), Pirulo (82’ Klimczak), Janukowicz (55’ Gryszkiewicz)– Ricardinho (73’ Sekulski)

Żółte kartki: Gąsior, Szerek, Lisowski, Zebić – Pirulo, Tosik, Trąbka, Dąbrowski

CZYTAJ DALEJ

0.054 ms