Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
Article Object
(
    [config:Article:private] => Array
        (
        )

    [id] => 42213
    [article_title] => Korona Handball wygrała po emocjonującej końcówce
    [post_introtxt] => 

W sobotnim meczu 3. kolejki I ligi, szczypiornistki Korony Handball pokonały na wyjeździe MKS AZS UMCS Lublin 28:27. Osiem minut przed końcem kielczanki przegrywały jeszcze czterema bramkami.

[post_content] =>

Dla podopiecznych Pawła Tetelewskiego był to pierwszy mecz po przymusowej kwarantannie. Korona pojechała na Lubelszczyznę bez pięciu zawodniczek, w tym m.in. Michaliny Pastuszki i Wiktorii Gliwińskiej.

Sobotnie spotkanie w Hali Globus było bardzo wyrównane. Zespoły schodziły na przerwę przy remisie po 14. Kielczanki miały czego żałować, bo zmarnowały w tej części kilka stuprocentowych sytuacji.

Po przerwie gospodynie osiągnęły dwubramkową przewagę, którą jednak nie nacieszyły się zbyt długo. "Akademiczki" ponownie odskoczyły na osiem minut przed końcem, kiedy prowadziły 27:23. Jak się okazało, było to ich ostatnie trafienie w całym meczu.

W końcówce zespół z Lublina grał w podwójnym, a przez chwilę nawet potrójnym, osłabieniu. Podopieczne Pawła Tetelewskiego wykorzystały przewagę i w miarę szybko doprowadziły do remisu. Na minutę przed końcem, już przy równych siłach, zwycięską bramkę na 28:27 rzuciła Natalia Jach. W ostatnich sekundach kielczanki nie dały sobie już rzucić gola. 

Korona Handball podejmie w przyszłą sobotę, w hali przy ulicy Krakowskiej, JKS San Jarosław (godz. 16.30).

MKS AZS UMCS Lublin – Korona Handball 27:28 (14:14)

Korona Handball: Hibner – Zygaldewicz, Zimnicka 4, Grzejszczak, Młynarska-Papaj 8, Staszewska, Herman, Wawrzycka 2,Skowrońska 6, Jach 3, Rosińska 4, Kędzior 1. 

MECZ OCENIA PAWEŁ TETLEWSKI, TRENER KORONY HANDBALL:

Początek był udany w naszym wykonaniu. Później wdarły się błędy w ataku pozycyjnym, z czego rywalki zdobywały bramki po kontratakach. Przestrzegaliśmy przed tym zespół. Było widać brak zgrania i dziewczyn, które są kontuzjowane lub jeszcze na kwarantannie. Spotkanie było bardzo wyrównane. W końcówce zaliczyliśmy przestój, ale udało się jeszcze zmotywować dziewczyny. Nie spuściły głów, fajnie powalczyły, rzuciły pięć bramek z rzędu i wracamy z trzema punktami.

[post_create] => 2020-10-17 16:38:20 [post_publish] => 2020-10-17 14:38:20 [post_autor] => 84 [post_img] => aa1164831e07732f82d21d2501e8add9_XL [post_img_autor] => fot. Patryk Ptak [post_status] => 1 [sound_avatar] => [gallery_mode] => 1 [article_gallery_status] => 0 [article_view] => 1089 [post_featured_main] => [post_featured_category] => [post_img_credits] => [article_flag] => [article_label] => [article_alias] => korona-handball-wygrala-po-emocjonujacej-koncowce-42213 [article_lektor] => [article_qr] => iVBORw0KGgoAAAANSUhEUgAAAnYAAAJ2AQMAAADoml26AAAABlBMVEX///8AAABVwtN+AAAACXBIWXMAAA7EAAAOxAGVKw4bAAAEnUlEQVR4nO2aTY6dQAyELXEAjsTVORIHQHIebZftBp6UrJJ4qhbMg26+nk3Jf4hQFEVRFEVRFEVRFPWPaFOXyPq57uspusvy+XmI2GVfr9Xr2fi1HYvfmg7yyOvLs9vPlk0/KB2XgbrOuJ6Vyzhy6DpyApBHXk/e8FbljS2fN8QBe1pNqyXHLXnk/RTeeFdgofHaFKPymQUl8sj7SbwpVdsj9ujYYkbEZvlN/5JH3n/OG3/Sb/6un3Gt2kIUNcmrAPLIa8mDqTzE/MEFbiSPvLa8Kt8yqhi8Jl7e3BsB3ynkkdeJt2j2ufxd1DNwI3oAGaNGZTO0k0dec95mBcwZ+06/HaaTud5Xxb5dlhfnkUdeH15JwbRWLBl7sl/sqKH1DAB55LXlXbKOcGRkOWCEoxbkcIaP/yXx5JHXk3efKHpuNijlmeAX2sd5Sx55bXlZzO+SZT2C0o4jMWrMfXDeI76RR14fXhTumbkBnx3hyNfy8LllRh55PXnxzJO2qGLCdOI1zuzGktKRR15fnnqdgrIlPkvRU4oHvT0mJZHDFvLIa8uTdFm+hohjfhunifiqejyKGoc88hrzDKoxdDzj1mOP7TAoRi5F5JHXmoc3rDMGqJf1kcjtmNtLdAje/zXyyOvGi7TscYagKVazOcGg5RVKHnmNeHOVH10wPyjL+tXrnpKvbervkkdeV94lN5NqThRvKD8DiVxmc+SR15nnoSih0QXTczpNYt9gI2kjj7zevNyy4MsVEZ+T5EKELBjRI9M9XyOPvFa8eLbF5lL5Twv3LC29Sh55XXmquVBre8E8/o7SCFnkkdedd+RlKUHpsaqq02a/vOdr5JHXg2eF+1Dka/YLVT7ytanu2TRXySOvMW/O0nCGRyFBFTMUPQAj7fKMR+SR14nnWdqj2ZVJG/YtmpN5s1+M58kjrytPfTqCYiXHJlrOqLcjPJlOuYs88lrxht9WFP2XvJ6Jr7hywTI39MM8Wr35lzzyevC8N1zH7v4xfH65MqVvTrZ9z3hEHnmteOGoLSy0r94WrkZcY4qCfjF55LXnberPvOM1boebpqYYTOd49MhEyCOvNQ8ojBoFZkLSVt5Iq1mWFh4kj7yevNinFoDQAEu/1VRtxWRe1oxW5JHXl4fe1+DBb7nglY0vaPTNDlQ75JHXmOfxSArKnGcqC5HNHTlv/NJfI4+8Ljybp2TYWTSfTZvrFAWD+q/zGfLIa8EzaLEQinl/QzV5XsAgKKEvQB55bXkbYg8izlnxdsY6rRY8/hfyyGvKs7JFZr9preh9GonDEajq4eSR15UnIjdKevChY7gsMreX0EYeed14JqtnSmcsumAo9a1VnC67nr35jTzyuvA2eKe2wsaWEnbmfG31fjF55PXn2e1ib3iDeDrDb9N+xW/PfI088nrxvAE2oLdhu6tEJr9g5ZS7yCOvKS/L+gPfq1zKoXx+KCzm0Gt5J4+8n8ArVX7kZpv61yxY9WwOFxiRPPK68sTdc+k2O9FS+Ye3NpjTyxshj7y+PLeYf/RoAxSJGCXT5FGng7w9dpBHXlseRVEURVEURVEURVF/Ub8AIojztxwONbsAAAAASUVORK5CYII= [article_description] => W sobotnim meczu 3. kolejki I ligi, szczypiornistki Korony Handball pokonały na wyjeździe MKS AZS UMCS Lublin 28:27. Osiem minut przed końcem kielczanki przegry... [article_keywords] => [article_live_status] => 0 [article_category_id] => 14 [gallery_extra] => [article_sponsored] => 0 [article_story] => 0 [category_id] => 14 [category_parent] => 0 [category_name] => SPORT [category_ico] => ico-7.svg [category_status] => 1 [category_alias] => sport-14 [article_category_template] => 2 [article_category_sort] => 18 [article_category_description] => [article_category_keywords] => [article_category_mainmenu] => 1 [article_category_num] => 16016 [ article_video_id] => [article_video_article_id] => [article_video_video_id] => [article_videos_id] => [file] => [render] => [thumbnail] => [video_title] => [video_desc] => [video_status] => [video_create] => [video_views] => [video_featured_main] => [video_featured_category] => [video_host] => [article_audition_id] => [article_id] => [audition_sound_id] => [audition_id] => [audition_sound_file] => [audition_sound_title] => [audition_sound_desc] => [audition_sound_duration] => [audition_sound_img] => [audition_sound_created] => [audition_sound_view] => [audition_sound_status] => [audition_sound_publish] => [audition_sound_size] => [audition_sound_sort] => [audition_title] => [audition_desc] => [audition_autor_id] => [audition_img] => [audition_status] => [audition_alias] => [audition_sort] => )
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
fot. Patryk Ptak
fot. Patryk Ptak
Korona Handball wygrała po emocjonującej końcówce
Damian Wysocki
2020 października 17, 14:38

W sobotnim meczu 3. kolejki I ligi, szczypiornistki Korony Handball pokonały na wyjeździe MKS AZS UMCS Lublin 28:27. Osiem minut przed końcem kielczanki przegrywały jeszcze czterema bramkami.

Dla podopiecznych Pawła Tetelewskiego był to pierwszy mecz po przymusowej kwarantannie. Korona pojechała na Lubelszczyznę bez pięciu zawodniczek, w tym m.in. Michaliny Pastuszki i Wiktorii Gliwińskiej.

Sobotnie spotkanie w Hali Globus było bardzo wyrównane. Zespoły schodziły na przerwę przy remisie po 14. Kielczanki miały czego żałować, bo zmarnowały w tej części kilka stuprocentowych sytuacji.

Po przerwie gospodynie osiągnęły dwubramkową przewagę, którą jednak nie nacieszyły się zbyt długo. "Akademiczki" ponownie odskoczyły na osiem minut przed końcem, kiedy prowadziły 27:23. Jak się okazało, było to ich ostatnie trafienie w całym meczu.

W końcówce zespół z Lublina grał w podwójnym, a przez chwilę nawet potrójnym, osłabieniu. Podopieczne Pawła Tetelewskiego wykorzystały przewagę i w miarę szybko doprowadziły do remisu. Na minutę przed końcem, już przy równych siłach, zwycięską bramkę na 28:27 rzuciła Natalia Jach. W ostatnich sekundach kielczanki nie dały sobie już rzucić gola. 

Korona Handball podejmie w przyszłą sobotę, w hali przy ulicy Krakowskiej, JKS San Jarosław (godz. 16.30).

MKS AZS UMCS Lublin – Korona Handball 27:28 (14:14)

Korona Handball: Hibner – Zygaldewicz, Zimnicka 4, Grzejszczak, Młynarska-Papaj 8, Staszewska, Herman, Wawrzycka 2,Skowrońska 6, Jach 3, Rosińska 4, Kędzior 1. 

MECZ OCENIA PAWEŁ TETLEWSKI, TRENER KORONY HANDBALL:

Początek był udany w naszym wykonaniu. Później wdarły się błędy w ataku pozycyjnym, z czego rywalki zdobywały bramki po kontratakach. Przestrzegaliśmy przed tym zespół. Było widać brak zgrania i dziewczyn, które są kontuzjowane lub jeszcze na kwarantannie. Spotkanie było bardzo wyrównane. W końcówce zaliczyliśmy przestój, ale udało się jeszcze zmotywować dziewczyny. Nie spuściły głów, fajnie powalczyły, rzuciły pięć bramek z rzędu i wracamy z trzema punktami.

CZYTAJ DALEJ

0.061 ms