Article Object
(
[config:Article:private] => Array
(
)
[id] => 42860
[article_title] => Gębala rozpoczął negocjacje z Dujszebajewem. „To bardziej zdobywanie argumentów”
[post_introtxt] => W ostatnim meczu przed wznowieniem zmagań w Lidze Mistrzów, Łomża Vive pokonała na wyjeździe Piotrkowianina 38:24. – Mogę być zadowolony, ale szybciej i lepiej musimy przestawiać się w obronie z systemu 6-0 na 5-1. Mamy jeszcze rezerwy – powiedział Tałant Dujszebajew, trener kieleckiej drużyny.
[post_content] => Mistrzowie Polski odnieśli wysokie zwycięstwo, jednak ambitni gospodarze nie zamierzali odpuszczać. Dla kielczan było to dobre przetarcie przed czwartkową rywalizacją w Skopje.
– Nie patrzeliśmy na ten mecz jak przygotowanie na Vardar. Myśleliśmy tylko, jak polepszyć naszą grę. Wiemy, że nie trenowaliśmy wspólnie przez dziesięć dni, co było bardzo widoczne we wcześniejszym spotkaniu z Tarnowem. Teraz byliśmy lepsi pod względem kondycyjnym. W ataku wyszły nam dwie, trzy rzeczy, których chcieliśmy spróbować. Musimy poprawić jeszcze kilka schematów, aby być w pełni gotowym na spotkanie w Skopje – wyjaśniał Tałant Dujszebajew.
Niezłe spotkanie w ataku rozegrał wracający po zakażeniu Covid-19 Tomasz Gębala. Lewy rozgrywający zdobył pięć bramek, notując przy tym stuprocentową skuteczność. Być może po takim występie 25-latek zacznie otrzymywać więcej szans w ofensywie.
– To jeszcze nie były negocjacje z trenerem. Bardziej zdobywanie argumentów, żeby później móc powiedzieć, co mogę w tym ataku pokazać. To przygotowanie przed pertraktacjami – żartował Tomasz Gębala.
– Najważniejsze, żeby wygrywał zespół. Jeśli trener będzie mnie widział w ataku, to będę grał w nim z wielką przyjemnością. Mam do wykonania jednak swoją pracę w obronie, gdzie muszę dawać sto procent. Nie może być tak, że będę tylko atakował, jednocześnie nie udzielając się w defensywie – tłumaczył lewy rozgrywający.
Rosły zawodnik zwrócił uwagę, że w sobotę zbyt dużo błędów popełniła kielecka obrona.
– Zawsze znajdą się błędy. Sam popełniłem ich za dużo w ustawieniu. Zbyt wiele rzutów szło obok nas, na biodrze zamiast nad nami. Do tego kwestia systemu obrony. Przy 6-0 mogę stać bardziej defensywnie, czekać na blok. Przy 5-1 powinienem wyjść wyżej, żeby zrobić miejsce „dwójką”. To musimy poprawić, bo pewnie w Skopje długo będziemy tak grać – mówił Tomasz Gębala, który pochwalił również drużynę z Piotrkowa Trybunalskiego.
– Lubię kiedy zespół wychodzi i nie boi się walczyć. Przez pierwszy kwadrans nasza przewaga była nieznaczna. Dobrze, że rywale nie podeszli do tego z nastawieniem, że z góry skazani są na pożarcie. Walczyli do końca. To trzeba szanować. To też pomaga nam, bo pozwala na lepsze przygotowanie do Ligi Mistrzów. Dla nich to możliwość wykazania się i przećwiczenia wariantów z lepszymi obrońcami.
Dla Łomży Vive był to ostatni sprawdzian przed powrotem do rywalizacji w Lidze Mistrzów. Kielczanie w czwartek, w ramach 7. kolejki fazy grupowej, zagrają na wyjeździe z Vardarem Skopje (godz. 20.45).
[post_create] => 2020-11-14 21:28:10
[post_publish] => 2020-11-14 20:28:10
[post_autor] => 84
[post_img] => c489cef482c27fa4c438b0ed5b8bc447_XL
[post_img_autor] => fot. Patryk Ptak
[post_status] => 1
[sound_avatar] =>
[gallery_mode] => 1
[article_gallery_status] => 0
[article_view] => 849
[post_featured_main] =>
[post_featured_category] =>
[post_img_credits] =>
[article_flag] =>
[article_label] =>
[article_alias] => gebala-rozpoczal-negocjacje-z-dujszebajewem-to-bardziej-zdobywanie-argumentow-42860
[article_lektor] =>
[article_qr] => iVBORw0KGgoAAAANSUhEUgAAAp4AAAKeAQMAAAA2uInQAAAABlBMVEX///8AAABVwtN+AAAACXBIWXMAAA7EAAAOxAGVKw4bAAAFT0lEQVR4nO2aQY7jOgxEBeQAOZKvniP5AAH4Y5FF0o7zMZjNLPRq4W5H1pM3BVIlj4EQQgghhBBCCCH0j7VZaIzne8TlI3uNh83Rz2+f6+t5/Pf5zWz/XI5Rv7h2oECBTqjfPixQx9z522bvvORv+3wkFvd1OwUoUKB7OM8Ne0D9NiVKkMu/zclAgQL9hn6cZ3bx4KxvoxXIWeTmc0CBAv0fqPeJk1zF8BkgFb6+EFCgQG+gBcj6Nj143CbFB/q6OdAoQIECtTLi4y8uIaBAgd7IrPWTZtd+skwcreQfCSjQxaCRsvsM67uxl1pJqx4zUkTrCwEFClRSO9i6yOwsN7WNyupPi5u/QZoYKFCgUdWyvuXZcYvfd+UbNhtI6wdfvuRXKwkU6LJQaVPUPjL9CJTlxxltyYdVtwkUKFAp92Cb+sQWaJRhw40RIHYTa0mgQIGG+n7r8RW1e94uc+qzwRHV76eAAl0RGn1i+m2S57Sn5flW9o5mVnXQR7ebQgoU6LLQoe7QUlHzfCHhc/EWhuRB81fcARTostCa227fV/+2LjLe4N32akCBAu3QQz6wmWmbZpa8Y8QrYgT2yuX1kdNX9QMKdFHolpVu87IXtcwXanliqcz51ChQoEBP5GwMh4LB88BcT+lHZR4Pf5HvwgcU6KLQzA6d1+ZmzfPOsg2YXQBf3gcKdFmo5nqf6DotFHGHyauzqYzFf9kUKNBloedg8LLG8bAGzDdnhQ8T70P7N6BAgbrVsnjF3DkjvrzQk7EH08MKGq9bN6BA14aG42LGq36rftJ66K7EMI19Z1OgQFeFzudeI3pH/y8PtMR75JI66YoCGU6+y1CAAl0SWhss20d77kSxRJlGWz/5q5oCBbogtM6otrTkuHws6L+FL+u2mk+gQIGGmvP2WGMqptkpJ/SO8an/aoe23fWnQIEuCHXyHpf4ZGnPzjJPh+vDQO8dL2SgQIE6bxoxvdoPtN6nVnLPmF65/LfFgQJdHjrcjZeIcGiuz8je0eK3wpexgQIFOtoe7PJwto2FilsVPrfpS68BFCjQMJ0pYO9GzIW8dxxqNH1zZmo5vV4OoECBOnT+UX1L51WqYXncpV2b0njfodn7xqZAgS4KHTnwGipovlpSwog5quo3MrD/OosGCnRVqGeHljlhlTvrq43m5FOp/NFKAgW6KHRUJjidp+BjEn2hOSObyniDZxp7jBaVAAUKtNvUTruxqfDrrv/mQFTEG4cCBbo0dMu91XbxYKYaI9vL+QZ+myF+vBBQoEDnb8mrcN4vdatcXpY8d5t3NgUKdFWol7sj2jjktaztxo6x2WimvIGces23MvNwHihQoKpbT8t0sOqg4vf2SYZZnoNFslgPAwUK1NV2WZlq9IKmVjI+v9jDxOHpp7WdHFCgi0O9RZT9LFUR4anHjBm1TbsNEIECXRe6Zys5841Z3/YeG8qXaVPTc6MSEaBAgSZUmaCZypgCjbqN6P6ttlEzRp2DAQUKVKYb2UXGDPWTwYtbE6r6yVdWRKBAgUqP6AlNIUdkhxkW+rr5QZOdauPVpkCBrg4dmRiqluV/uqSeN0HjDyZQoKtBN9mwNl3h1THckmoq1Ur2plI7OaBAgQbUS5Z2aNlPqgSma/0NAuq7tuxARQEKFGjuwdJ51r/LuGzJxqi9miz+vrEpUKBAfftlig3nXNM2zdKhEYGYt5f3GQpQoEDdiBY7rxiVB9VjysS9lczcEShQoOdWUr3jofJq8+XDWiv50kkXUKBABbVQPOy8NKdLA3ls7Lzp0Nf4FlCgy0IRQgghhBBCCCGE/oH+A9uw8maT3WSJAAAAAElFTkSuQmCC
[article_description] => W ostatnim meczu przed wznowieniem zmagań w Lidze Mistrzów, Łomża Vive pokonała na wyjeździe Piotrkowianina 38:24. – Mogę być zadowolony, ale szybciej i lepiej ...
[article_keywords] =>
[article_live_status] => 0
[article_category_id] => 14
[gallery_extra] =>
[article_sponsored] => 0
[article_story] => 0
[category_id] => 14
[category_parent] => 0
[category_name] => SPORT
[category_ico] => ico-7.svg
[category_status] => 1
[category_alias] => sport-14
[article_category_template] => 2
[article_category_sort] => 18
[article_category_description] =>
[article_category_keywords] =>
[article_category_mainmenu] => 1
[article_category_num] => 16016
[ article_video_id] =>
[article_video_article_id] =>
[article_video_video_id] =>
[article_videos_id] =>
[file] =>
[render] =>
[thumbnail] =>
[video_title] =>
[video_desc] =>
[video_status] =>
[video_create] =>
[video_views] =>
[video_featured_main] =>
[video_featured_category] =>
[video_host] =>
[article_audition_id] =>
[article_id] =>
[audition_sound_id] =>
[audition_id] =>
[audition_sound_file] =>
[audition_sound_title] =>
[audition_sound_desc] =>
[audition_sound_duration] =>
[audition_sound_img] =>
[audition_sound_created] =>
[audition_sound_view] =>
[audition_sound_status] =>
[audition_sound_publish] =>
[audition_sound_size] =>
[audition_sound_sort] =>
[audition_title] =>
[audition_desc] =>
[audition_autor_id] =>
[audition_img] =>
[audition_status] =>
[audition_alias] =>
[audition_sort] =>
)
W ostatnim meczu przed wznowieniem zmagań w Lidze Mistrzów, Łomża Vive pokonała na wyjeździe Piotrkowianina 38:24. – Mogę być zadowolony, ale szybciej i lepiej musimy przestawiać się w obronie z systemu 6-0 na 5-1. Mamy jeszcze rezerwy – powiedział Tałant Dujszebajew, trener kieleckiej drużyny.
Mistrzowie Polski odnieśli wysokie zwycięstwo, jednak ambitni gospodarze nie zamierzali odpuszczać. Dla kielczan było to dobre przetarcie przed czwartkową rywalizacją w Skopje.
– Nie patrzeliśmy na ten mecz jak przygotowanie na Vardar. Myśleliśmy tylko, jak polepszyć naszą grę. Wiemy, że nie trenowaliśmy wspólnie przez dziesięć dni, co było bardzo widoczne we wcześniejszym spotkaniu z Tarnowem. Teraz byliśmy lepsi pod względem kondycyjnym. W ataku wyszły nam dwie, trzy rzeczy, których chcieliśmy spróbować. Musimy poprawić jeszcze kilka schematów, aby być w pełni gotowym na spotkanie w Skopje – wyjaśniał Tałant Dujszebajew.
Niezłe spotkanie w ataku rozegrał wracający po zakażeniu Covid-19 Tomasz Gębala. Lewy rozgrywający zdobył pięć bramek, notując przy tym stuprocentową skuteczność. Być może po takim występie 25-latek zacznie otrzymywać więcej szans w ofensywie.
– To jeszcze nie były negocjacje z trenerem. Bardziej zdobywanie argumentów, żeby później móc powiedzieć, co mogę w tym ataku pokazać. To przygotowanie przed pertraktacjami – żartował Tomasz Gębala.
– Najważniejsze, żeby wygrywał zespół. Jeśli trener będzie mnie widział w ataku, to będę grał w nim z wielką przyjemnością. Mam do wykonania jednak swoją pracę w obronie, gdzie muszę dawać sto procent. Nie może być tak, że będę tylko atakował, jednocześnie nie udzielając się w defensywie – tłumaczył lewy rozgrywający.
Rosły zawodnik zwrócił uwagę, że w sobotę zbyt dużo błędów popełniła kielecka obrona.
– Zawsze znajdą się błędy. Sam popełniłem ich za dużo w ustawieniu. Zbyt wiele rzutów szło obok nas, na biodrze zamiast nad nami. Do tego kwestia systemu obrony. Przy 6-0 mogę stać bardziej defensywnie, czekać na blok. Przy 5-1 powinienem wyjść wyżej, żeby zrobić miejsce „dwójką”. To musimy poprawić, bo pewnie w Skopje długo będziemy tak grać – mówił Tomasz Gębala, który pochwalił również drużynę z Piotrkowa Trybunalskiego.
– Lubię kiedy zespół wychodzi i nie boi się walczyć. Przez pierwszy kwadrans nasza przewaga była nieznaczna. Dobrze, że rywale nie podeszli do tego z nastawieniem, że z góry skazani są na pożarcie. Walczyli do końca. To trzeba szanować. To też pomaga nam, bo pozwala na lepsze przygotowanie do Ligi Mistrzów. Dla nich to możliwość wykazania się i przećwiczenia wariantów z lepszymi obrońcami.
Dla Łomży Vive był to ostatni sprawdzian przed powrotem do rywalizacji w Lidze Mistrzów. Kielczanie w czwartek, w ramach 7. kolejki fazy grupowej, zagrają na wyjeździe z Vardarem Skopje (godz. 20.45).