Article Object
(
[config:Article:private] => Array
(
)
[id] => 64272
[article_title] => Gębala: Naszą grupę cechuje to, że potrafimy przepychać takie spotkania
[post_introtxt] => – Byłem przekonany, że ta jedna bramka na koniec będzie na naszą korzyść – powiedział Tomasz Gębala, obrońca Barlinka Industrii Kielce, po awansie do finału Ligi Mistrzów.
[post_content] => Podopieczni Tałanta Dujszebajewa pokonali Paris Saint-Germain 25:24.
– Ciężko coś powiedzieć po tym spotkaniu. Wynik był niski. Bardzo dużo walczyliśmy fizycznie. Było w tym wszystkim dużo emocji. Znów pokazaliśmy, że potrafimy sobie z tym poradzić. Bramkarze też byli super. Najważniejsze, że mamy plus jeden na naszą korzyść – wyjaśniał Tomasz Gębala.
Kielczanie nie grali najlepiej w ataku, ale i tak byli pewni, że przechylą szalę zwycięstwa na swoją korzyść.
– Byłem przekonany w stu procentach, że będzie ta jedna bramka dla nas. Mieliśmy w głowie, że idziemy tylko po zwycięstwo. Naszą grupę cechuje to, że wytrzymujemy trudne momenty, nawet kiedy nie idzie. Jakoś dajemy radę wygrywać – tłumaczył rosły rozgrywający.
W niedzielnym finale podopieczni Tałanta Dujszebajewa zagrają z Magdeburgiem.
– Mam tam wielu kolegów. Chciałem zagrać przeciwko nim. Nie sądziłem, że zdarzy się to w finale. Grają bardzo dobrze jeden na jeden. Dużo i intensywnie. To znów będzie spotkanie walki – skwitował Tomasz Gębala.
Niedzielny finał rozpocznie się o godz. 18.
[post_create] => 2023-06-17 20:59:18
[post_publish] => 2023-06-17 18:59:18
[post_autor] => 84
[post_img] => 04b0017c86198b7517ada633e1e73169_XL
[post_img_autor] =>
[post_status] => 1
[sound_avatar] =>
[gallery_mode] => 1
[article_gallery_status] => 0
[article_view] => 1004
[post_featured_main] =>
[post_featured_category] =>
[post_img_credits] =>
[article_flag] =>
[article_label] =>
[article_alias] => gebala-nasza-grupe-cechuje-to-ze-potrafimy-przepychac-takie-spotkania-64272
[article_lektor] =>
[article_qr] => iVBORw0KGgoAAAANSUhEUgAAAp4AAAKeAQMAAAA2uInQAAAABlBMVEX///8AAABVwtN+AAAACXBIWXMAAA7EAAAOxAGVKw4bAAAFSUlEQVR4nO2aS67jOgxECWQBXpK3niVpAQHYNyKLop30fXijHujUIPFPR54USJVshhBCCCGEEEIIIfSPdXoqjp5x7WX+PH6umT1+fo736c9R/Ph4Hx2u06kBFCjQCYjTOdYDEBT3eaSxT5FjSneddgpQoEBHOm8exd15tOY4w8STUiM8Z8u7QIECvUFNZSxveBW+qZjjff8HED9AgQL9zabWPRhGPOowbmSPCRQo0L9B559s+qxWcvaO3b8vy0fM2o0LBShQoLKhWsn/+SMTAwUK9Kr2nKpaSxHP2UB6Bo2rqfwPAQW6JfTQkizxKm1lxL5Wu7WSI6cEChSoKSJUTpjDMiy87Xl9tpde211AgQKNEVnGwpKxOLMPm0aRKzf6XKutu0CBAr1A9cjTsmPUUYYc8ZN2fiX+1IRAgQIV9GZEfWCxtohj7LM+yXD1jorkX/aRoQAFuis0llqrlZRhzRR3aMosi4pATHXwW/ABFOiu0FbBhtZlb8mw2VS6L/8etd0l/GfhAwp0U2hpdZHh1Qw0cgNZbnz4Iqvw+WeGAhTortBTqYbiDgUfZc6+JHOviqjZMr8HChSooMuI2UVW8n7Wgm1Vv6kM502zAQUKNKBqEfPo4rz+4+5t7ERVgQQKFKgUq7E0XfSTz8jgrUUbXlolUKcOFChQKevWwxVt1ESjd4w50XExZ51+tJJAge4LrYA9fJdNZZbAKIaeIcf0pR3dodFy3gQU6LZQO642dY/MQ4uzS0xvreUUNPJEoECBTp1jkVX4VoBYeaJFQj/UaObDj+82BQp0W6jJb8t07Zodda0WbOHflpK431tJoEC3hcbYeTSyWUyHxtVHm+22TFsByWfcARTortBhtqwm6kturImy3KkYmvU3sJuAAt0WamoM9fP4WvMWNEZU8/m9mgIFuiu0VlmqbzmRAkQtzk6/zVHD7i8JFOjO0CJfWknLrS13b77066dNy6Z/fV2gQHeDxjXRtAZzZR6aKGuedpEvNS+TRaBAgZr1TwRV0MqheWrXESp38QYhoECBJlThRT3S94kjnNeU8ZlG1MEy8bdCChTottBYeemrvyCPXJzFiF7z3PMzDe+zAQUK9KpHJYaLsvrJ+uapko5npYhmn7URKNCtodoOTvyy6W1xlg4dyhO9rgEFCjR1aIt4KmOMl1ZoihKtxfSj5m3hPFCgQBdlLK+m87KqHRnEx+lZkfy8Vl8MAgUKtKDaCZ71zZbzAuU5x6m72VnO6hdlcRVNoEC3h+awVeRE9tHJ/Q1k3ayIWr8BBQq0rqk7XPZ7BqWyjONCMdXGmBcoUKBSFq+Wy0+9US3f6BWximGhgAIFmqeecUd72KxKoOaQddU7zmvthYACBXpV+tKq8Cn9yMnH5W4EiGvpBhQo0KUzTdqDj0wWy5zKGOOR+yIOKFCgyVN40RQ8u9+IFHG+Qfj30MMfLwkU6K7QsT5jyqbSqkXsPWY9HEVu8lZqDxQo0IB6Wm31jnlUyWLyEqWKaNox9lzOAQUKtPRoRuyWdCnmkHVVFr3sDBQo0KveAKvFWcsy2pTzEeHTsP5LhgIU6G7QU2abrWRKqL6pXG7sqMwTv70fUKB7QsNgj3RekWOibt3ayzq8Jx1fbQoU6L7QGatXyDFyu0ul7br8WpG8VaM5vkTyQIECzUzQ1UVaRvKWJTBtupZpU3oEKFCgN+g8FTSjdiWGuaslSmwgVyv5m/eBAt0MOv/SiOHQqGWeXrVV6aLw6TP2RB3fbAoU6K5QT+XYq/0CGobV4uxUt6k3qOeAAgWKEEIIIYQQQggh9A/0B7nSvD4bLaa+AAAAAElFTkSuQmCC
[article_description] => – Byłem przekonany, że ta jedna bramka na koniec będzie na naszą korzyść – powiedział Tomasz Gębala, obrońca Barlinka Industrii Kielce, po awansie do finału Lig...
[article_keywords] =>
[article_live_status] => 0
[article_category_id] => 14
[gallery_extra] =>
[article_sponsored] => 0
[article_story] => 0
[category_id] => 14
[category_parent] => 0
[category_name] => SPORT
[category_ico] => ico-7.svg
[category_status] => 1
[category_alias] => sport-14
[article_category_template] => 2
[article_category_sort] => 18
[article_category_description] =>
[article_category_keywords] =>
[article_category_mainmenu] => 1
[article_category_num] => 16016
[ article_video_id] =>
[article_video_article_id] =>
[article_video_video_id] =>
[article_videos_id] =>
[file] =>
[render] =>
[thumbnail] =>
[video_title] =>
[video_desc] =>
[video_status] =>
[video_create] =>
[video_views] =>
[video_featured_main] =>
[video_featured_category] =>
[video_host] =>
[article_audition_id] =>
[article_id] =>
[audition_sound_id] =>
[audition_id] =>
[audition_sound_file] =>
[audition_sound_title] =>
[audition_sound_desc] =>
[audition_sound_duration] =>
[audition_sound_img] =>
[audition_sound_created] =>
[audition_sound_view] =>
[audition_sound_status] =>
[audition_sound_publish] =>
[audition_sound_size] =>
[audition_sound_sort] =>
[audition_title] =>
[audition_desc] =>
[audition_autor_id] =>
[audition_img] =>
[audition_status] =>
[audition_alias] =>
[audition_sort] =>
)
– Byłem przekonany, że ta jedna bramka na koniec będzie na naszą korzyść – powiedział Tomasz Gębala, obrońca Barlinka Industrii Kielce, po awansie do finału Ligi Mistrzów.
Podopieczni Tałanta Dujszebajewa pokonali Paris Saint-Germain 25:24.
– Ciężko coś powiedzieć po tym spotkaniu. Wynik był niski. Bardzo dużo walczyliśmy fizycznie. Było w tym wszystkim dużo emocji. Znów pokazaliśmy, że potrafimy sobie z tym poradzić. Bramkarze też byli super. Najważniejsze, że mamy plus jeden na naszą korzyść – wyjaśniał Tomasz Gębala.
Kielczanie nie grali najlepiej w ataku, ale i tak byli pewni, że przechylą szalę zwycięstwa na swoją korzyść.
– Byłem przekonany w stu procentach, że będzie ta jedna bramka dla nas. Mieliśmy w głowie, że idziemy tylko po zwycięstwo. Naszą grupę cechuje to, że wytrzymujemy trudne momenty, nawet kiedy nie idzie. Jakoś dajemy radę wygrywać – tłumaczył rosły rozgrywający.
W niedzielnym finale podopieczni Tałanta Dujszebajewa zagrają z Magdeburgiem.
– Mam tam wielu kolegów. Chciałem zagrać przeciwko nim. Nie sądziłem, że zdarzy się to w finale. Grają bardzo dobrze jeden na jeden. Dużo i intensywnie. To znów będzie spotkanie walki – skwitował Tomasz Gębala.
Niedzielny finał rozpocznie się o godz. 18.