Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
fot. Patryk Ptak
fot. Patryk Ptak
Dujszebajew: Było widoczne, że jesteśmy krok do tyłu z formą
Damian Wysocki
2020 listopada 10, 06:14

– Ostatnio przeprowadziliśmy tylko dwa normalne treningi i z takim bagażem bardzo ciężko jest grać. Było widoczne, że jesteśmy krok do tyłu z formą – powiedział Tałant Dujszebajew, trener Łomży Vive Kielce, po wygranym spotkaniu z Grupą Azoty Tarnów. 

W zaległym meczu 4. kolejki PGNiG Superligi mistrzowie Polski zwyciężyli w swojej hali 37:26. Kielczanie przystąpili do poniedziałkowego starcia z marszu, zaledwie po dwóch treningach, w trzynastoosobowym składzie. Przez trzy kwadranse spotkanie było wyrównane. Goście prowadzili nawet czterema golami. W końcówce gospodarze wskoczyli na swoje obroty i pewnie zainkasowali trzy punkty.

– Założenia były takie, żeby zdobyć trzy punkty i nie złapać kontuzji. Wszyscy – cały świat – jesteśmy w trudnym momencie. Niestabilność, którą mamy w przygotowaniach, powoduje dużo urazów – mówił Tałant Dujszebajew.

– Cieszymy się z powrotu Michała Olejniczaka, to już ósmy tydzień odkąd nie miał z nami kontaktu. Oczywiście, pierwsza połowa była katastrofalna w jego wykonaniu, ale to normalne. W drugiej zagrał już naprawdę dobrze i w ataku, i w obronie. Sebastian Kaczor wystąpił na prawym rozegraniu, bo chcieliśmy, żeby zagrali wszyscy, ale jak każdy widział, ciężko jest grać, jeśli na tej pozycji nie ma leworęcznego zawodnika. To wpływa na jakość ataku pozycyjnego. Jestem przekonany, że gdyby Tarnów przyjechał w pełnym składzie, to byłoby nam jeszcze trudniej. Zespół był tutaj praktycznie jedną „siódemką”, „ósemką”. Widać, że klub świetnie pracuje. Trener Patrik Liljestrand prowadzi zespół w dobrym kierunku – komentował spotkanie kirgiski szkoleniowiec.

W sobotę  Łomża Vive zagra wyjeździe z Piotrkowianinem Piotrków Trybunalski.

CZYTAJ DALEJ

0.055 ms