Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
fot. Mateusz Kaleta
fot. Mateusz Kaleta
Cebula: Cieszy, że potrafiliśmy podnieść się w taki sposób
Damian Wysocki
2020 maja 31, 14:16

Korona Kielce kilka razy w tym sezonie potrafiła prowadzić grę, ale piłkarzy zbyt często zawodziła skuteczność. Do jej poprawienia potrzebna była blisko trzymiesięczna przerwa spowodowana pandemią koronawirusa. "Żółto-czerwoni" w niedzielnym spotkaniu 27. kolejki pokonali na wyjeździe Wisłę Płock aż 4:1. – Od 30. minuty graliśmy tak, jak chcieliśmy – mówi Marcin Cebula, który strzelił gola na 2:1.


Notice: Undefined variable: noimg in /home/admin/domains/em.cloud-media.pl/public_html/views/article/article-template-2.php on line 126

Początek spotkania nie zapowiadał tak efektownego triumfu drużyny Macieja Bartoszka. Wisła zaliczyła lepsze wejście, czego potwierdzeniem był gol Dawida Kocyły, który wykorzystał fatalny błąd Adnana Kovacevicia. Kapitan "żółto-czerwonych" dał jednak sygnał do ataku, bo po jego golu kielczanie przejęli inicjatywę. Później na listę strzelców wpisali się Marcin Cebula, Petteri Forsell i Jacek Kiełb.

– Źle weszliśmy w mecz. Fajnie, że podnieśliśmy się jako drużyna w taki sposób. Na początku nie było łatwo, nie graliśmy na  miarę swoich możliwości. Od 30. minuty zaczęło to wyglądać tak, jak chcieliśmy. Zdominowaliśmy rywala. Płock nie miał żadnej sytuacji. Wróciła skuteczność. Teraz mamy mecz z Piastem. Musimy jak najszybciej zniwelować błędy, które przydarzyły nam się tutaj i wygrać, bo potrzebujemy punktów – wyjaśnia Marcin Cebula.

Korona dalej zajmuje zagrożone spadkiem 14. miejsce, ale jej strata do bezpiecznej lokaty zmalała do dwóch punktów. Podopieczni Macieja Bartoszka w najbliższy piątek na Suzuki Arenie podejmą Piasta Gliwice (godz. 18).

CZYTAJ DALEJ

0.054 ms