Ponad dwa promile „wydmuchał” 35-latek, który wpadł wczoraj (10 października) w ręce policjantów. Mężczyzna wybrał się na przejażdżkę motorowerem bez kasku, a jego jednoślad nie miał ważnych badań.
35-latek został zatrzymany w miejscowości Tarłów, w powiecie opatowskim. Zwrócił na siebie uwagę policjantów jazdą bez kasku.
- Mundurowi przystąpili do kontroli. Okazało się, że mężczyzna jest pod wpływem alkoholu. Badanie stanu trzeźwości wykazało, że miał w organizmie ponad dwa promile alkoholu a motorower, którym kierował nie posiadał aktualnych badań technicznych – informuje asp. Katarzyna Czesna-Wójcik z KPP w Opatowie.
Mężczyźnie grożą dwa lata więzienia.