W niedzielny poranek kieleccy funkcjonariusze zostali wezwani do nietypowej interwencji. W pojeździe, który rozwoził do domów gości weselnych, doszło do bijatyki. Okazało się, że jeden z mężczyzn zapomniał... zgłosić się do więzienia.
Do zdarzenia doszło około piątej rano w okolicach ul. Popiełuszki, gdy pasażerowie autobusu zaczęli się awanturować. Kierowca postanowił zatrzymać pojazd, a w trakcie hamowania jeden z mężczyzn rozbił głowę o szybę. Na miejscu szybko zjawili się policjanci. Jak się okazało, jeden z uczestników kłótni nie zgłosił się do aresztu by odbyć zasądzoną karę. W związku z tym, z autokaru przesiadł się do radiowozu i najbliższy rok spędzi w celi.