Czarna seria kieleckich szczypiornistów. Piłkarze ręczni Vive Targów Kielce w rozgrywkach Ligi Mistrzów notują kolejną porażkę. Trzecią, która być może w strukturach zarządzających przelała czarę goryczy. Prezes Bertus Servaas jest poza zasięgiem mediów.
Na jakiekolwiek decyzje trzeba będzie czekać prawdopodobnie nawet do jutra. Nieoficjalnie mówi się o zagrożonej pozycji szkoleniowca Vive Targów – Bogdana Wenty.
Przypomnijmy, że niechlubna passa kieleckich szczypiornistów zaczęła się w Kopenhadze porażką z miejscowym KIF Kolding. Wszystko miało się odmienić wraz z rewanżowym starciem z Duńczykami w Hali Legionów. Zamiast tego Vive Targi doświadczyło pierwszej od ponad dwóch lat przegranej na własnym terenie.
Natomiast w minioną sobotę „Żółto-biało-niebiescy” dość niespodziewanie ulegli Dunkierce, dla której były to pierwsze punkty w tej edycji Ligi Mistrzów. –Gdybyśmy wiedzieli co się dzieje to byśmy starali się to robić lepiej. Nie podnosimy się z kolan, ostatnie trzy mecze pokazały, że jesteśmy w jakimś marazmie i trudno nam z niego wyjść. Recepty na to nie znaleźliśmy, a szkoda, bo punkty uciekają – powiedział dla www.cksport.pl Krzysztof Lijewski, zawodnik drużyny z Kielc.