Nie będzie w Kielcach drugiego Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Ten, który miał powstać w lipcu, w Szpitalu Miejskim przy ul. Kościuszki miał odciążyć działający już w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym, w którym SOR jest przepełniony. Niestety nadal tak będzie. Przynajmniej do końca tego roku. Dlaczego?
Były obietnice i nadzieje, na to, że SOR w szpitalu na Czarnowie nieco odetchnie, a właściwie zacznie pełnić swoją rolę należycie. W tej chwili jeden oddział ratunkowy w Kielcach to za mało. Drugi miał powstać w Szpitalu Miejskim przy ul. Kościuszki. Miał, ale nie powstanie przynajmniej w tym roku. Dlaczego? Spółka Art Medik sprawująca piecze nad Szpitalem Miejskim w Kielcach stawia bowiem pewne warunki. Jakie? Tłumaczy Zofia Wilczyńska dyrektor świętokrzyskiego Narodowego Funduszu Zdrowia
{audio}Jakie warunki?|sor4.mp3{/audio}
Robert Frańczak dyrektor do spraw rozwoju spółki Art Medik rozumie, że NFZ takich środków nie ma i dlatego będą czekać cierpliwie na ogłoszenie konkursów.
{audio}Cierpliwie czekamy|sorII2.mp3{/audio}
Ale czekają też pacjenci a drugi SOR w naszym mieście jest niezbędny. Jednak do jego prawidłowego działania niezbędne jest uruchomienie sześciu specjalistycznych oddziałów, o czym przekonany jest dyrektor Frańczak
{audio}Nie chcemy tworzyć fikcji|sorII1.mp3{/audio}
W związku z tym, nie mamy na co liczyć, ze SOR zacznie działać w lipcu, a nawet w tym roku. Kiedy zatem będą tam mogli leczyć się pierwsi pacjenci?
{audio}SOR w lipcu 2016 r.|sorII3.mp3{/audio}
Szpitalny oddział ratunkowy, który powstaje przy szpitalu na Kościuszki będzie miał powierzchnię 8,5 tysiąca metrów kwadratowych. SOR na Czarnowie przeżywa codziennie oblężenie, przyjmując kilkuset pacjentów. Zdarza się, że chorzy lub potrzebujący konsultacji medycznej czekają na przyjęcie po kilka godzin. Wychodzi na to, że na drugi SOR w Kielcach przyjdzie nam czekać jeszcze dłużej niż kilka godzin, bo kilka miesięcy, a konkretnie ponad rok.