Zwłoki około 65-letniego mężczyzny dryfujące po kieleckim zalewie od strony basenu "Tęcza" odkryli wczoraj dwa wędkarze. Nie wiadomo, kim był zmarły.
Pczątkowo wędkujący przypuszczali, że na wodzie unosi się jakiś duży przedmiot, ale gdy przyjrzeli się dokładniej, opuściły ich wątpliwości i natychmiast zadzwonili na numer 112.
Strażacy, którzy przyjechali na miejsce, wyciągnęli zwłoki, lekarz pogotowia stwierdził zgon. Policja ustala, kim był denat - póki co określonio jego wiek na około 65 lat. Jest też na razie zagadką, jak doszło do tragedii.