Już po raz osiemnasty ulicami Kielc przeszła Droga Krzyżowa nazwana Świętokrzyskim Misterium Męki Pańskiej. W nabożeństwie wzięło udział kilkaset wiernych.
Po raz kolejny wierni nie zawiedli i pomimo niesprzyjającej pogody licznie wzięli udział w Drodze Krzyżowej organizowanej przez Kurię Diecezjalną, Duszpasterstwo Akademickie WESOŁA 54 oraz Wojewódzki Dom Kultury w Kielcach.
Ks. biskup Marian Florczyk, pomysłodawca Świętokrzyskiego Misterium Męki Pańskiej wspomina, że na początku nabożeństwo poza murami kościoła było różnie odbierane przez mieszkańców miasta. - Pojawiały się głosy, że Droga Krzyżowa powinna odbywać się tylko w kościele, bo w nim są poszczególne stacje. Mnie natomiast chodziło o to, by upamiętniać miejsca historyczne Kielc, w których kiedyś mieszkańcy doznali wielu cierpień - mieli swoją Drogę Krzyżową - wyjaśnił ks. biskup.
Obecnie Drogi Krzyżowe w terenie są bardzo popularne i chętnie organizowane w całej diecezji kieleckiej. - To dobrze, ale pod warunkiem, że każda z nich jest przeżywana w sposób właściwy. Pamiętajmy, że Droga Krzyżowa to nie rajd czy wycieczka, lecz Misterium, które ma swoją historię w Kościele i duchowość. Powinniśmy ją przeżywać z szacunkiem - zaznaczył biskup Marian Florczyk.
Obecny na Drodze Krzyżowej ks. biskup Andrzej Kaleta, podkreślił, że nabożeństwo to, to piękna inicjatywa, podczas której uczestnicy dają świadectwo swojej wiary. Jest to też okazja do tego, by zastanowić się nad swoim życiem. -Idziemy ulicami, które przemierzamy na co dzień - często w pośpiechu. Uczestnicząc w tej Drodze Krzyżowej, mamy czas na to, żeby zajrzeć w głąb swej duszy i oddać Chrystusowi siebie i swój krzyż - powiedział biskup.
Misterium rozpoczęło się przed kościołem św. Wojciecha. Wierni przeszli między innymi: ul. Bodzentyńską, Sienkiewicza, czy Wesołą.
.W czytanie rozważań i niesienie Krzyża zaangażowały się różne grupy i środowiska, wśród nich księża, klerycy, radni, młodzież oraz harcerze. Nabożeństwo zakończyło się na Placu św. Jana Pawła II.