Dziś w Kościele katolickim obchodzimy Niedzielę Palmową - święto upamiętniające wjazd Jezusa do Jerozolimy. To także Światowy Dzień Młodzieży. Uroczystej Mszy świętej w kieleckiej Katedrze przewodniczył ks. biskup Jan Piotrowski.
Niedziela Palmowa wprowadza nas w atmosferę Wielkiego Tygodnia. - W dniu dzisiejszym gromadzimy się, aby z całym Kościołem rozpocząć obchód Misterium Paschalnego. Dzisiaj Chrystus wjechał do Jerozolimy, aby tam umrzeć i Zmartwychwstać. Wspominając to zbawcze wydarzenie, z głęboką wiarą i pobożnością pójdźmy za Panem, abyśmy uczestnicząc w Tajemnicy Jego Krzyża dostąpili udziału w zmartwychwstaniu i życiu - powiedział ks. biskup Jan Piotrowski tuż przed poświęceniem palm, które wierni przynieśli na pamiątkę wjazdu Jezusa do Jerozolimy.
W rozmowie z mediami ordynariusz diecezji kieleckiej podkreślił, że Niedziela Palmowa i Wielki Tydzień, to czas, podczas którego w sposób szczególny powinniśmy pomyśleć o tym, co dokonało się na Krzyżu. Jest to też czas duchowej odnowy. - Pan Jezus nie oczekuje od nikogo jakichś rzeczy nadzwyczajnych, ale chce, by ta nasza codzienność zdobywała nową jakość w serdeczności, w dziełach miłosierdzia, w pojednaniu i życzliwości. Krzyż nie jest rzeczywistością, która przeminęła.. Miłosierdzie Boże nie przemija, bo jest zawsze dla człowieka. Myślę, że w swojej osobistej wrażliwości i duchowej potrzebie, każdy znajdzie w liturgii i usłyszanym Słowie Bożym podpowiedź i wybierze to, co go odnowi i da mu paschalną radość związaną ze Zmartwychwstaniem Pana Jezusa - powiedział ks. biskup.
Niedziela Palmowa to także Światowy Dzień Młodzieży, który ustanowił papież Jan Paweł II. Jest on obchodzony w parafiach diecezji kieleckiej. Zbierane w tym dniu ofiary do puszek przekazane zostaną na rzecz młodzieży z diecezji kieleckiej, która w styczniu 2019 roku wyjedzie na międzynarodowe obchody ŚDM do Panamy.
Wśród takich osób jest Julia Murzynowska. - Bardzo dziękujemy wszystkim tym, którzy nas wspierają. Dziękujemy za każdą złotówkę, dla nas to bardzo ważne. Wyjazd do Panamy jest bardzo kosztowny, bo wynosi około 8 tys. od osoby i wielu z nas nie jest w stanie pokryć całej kwoty - przyznała.
Ofiary są zbierane przed i po każdej Mszy świętej.
Aby zobaczyć więcej zdjęć kliknij TUTAJ