Po ubiegłoniedzielnym tryumfie Korony nad Legią Warszawa wśród kieleckich VIP-ów nie było innego tematu, jak wielka victoria naszej drużyny.
Wszyscy oglądali, wszyscy kibicowali itede, itepe. Tylko jeden Jan Gierada, dyrektor szpitala na Czarnowie, nie miał w tej materii wiele do powiedzenia – gdy nasi bohatersko punktowali warszawiaków, on, biedaczek, musiał siedzieć na gali „Lekarz roku”.
– Ale za to obejrzałem sobie walkę Gołoty z Saletą. Bardzo dobra walka – tłumaczył się niewyraźnie w obecności jednego z naszych szpiegów.
I ta absencja nie była dla niego nokautem?!