Obchodzimy dziś Dzień Emotikona. Popularne „buźki” zubażają język czy może dają nam możliwość wyrażania uczuć trudnych do ubrania w słowa?
- Te wszystkie uśmiechy, żale, rozpacze czy łzy trudno byłoby przekazać słowami, w związku z czym dodanie ich do wiadomości pokazuje nastrój nadawcy. To jest dobre. Są tacy, którzy twierdzą, że trochę zubaża to komunikację, ale ja się z tym nie zgadzam – powiedział w rozmowie z naszym reporterem profesor Piotr Zbróg, dyrektor Instytutu Filologii Polskiej Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach.
Po raz pierwszy emotikon został użyty w 1982 roku przez profesora Scotta Fahlmana z Carnegie Mellon University w USA.