W sobotnim meczu Effectora Kielce z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle nie zagrał Bruno Romanutti. Argentyńczyka zabrakło nawet w szerokim składzie na to spotkanie. To od razu zrodziło pewne podejrzenia dotyczące przyczyn jego absencji...
W sobotnim meczu Effectora Kielce z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle nie zagrał Bruno Romanutti. Argentyńczyka zabrakło nawet w szerokim składzie na to spotkanie. To od razu zrodziło pewne podejrzenia dotyczące przyczyn jego absencji...
Romanutti był na meczu, ale spotkanie oglądał tylko z wysokości trybun. O jego nieobecności na konferencji prasowej ani słowem nie zająknął się trener Dariusz Daszkiewicz.
Tymczasem w poniedziałek „Echo Dnia” podało, że argentyński siatkarz został odsunięty od składu za niewłaściwe zachowanie. Podobno zawodnikowi nie podoba się w Kielcach i kilkukrotnie publicznie to demonstrował.
Pytany o ten problem Jacek Sęk, prezes klubu, był zaskoczony. W rozmowie telefonicznejstwierdził, że Romanutti nie zagrał w spotkaniu tylko i wyłącznie z powodu aktualnej dyspozycji sportowej.
- Dziękuję za zainteresowanie, ale bez obaw, nie mam zamiaru opuszczać Polski. To było tylko nieporozumienie. Niebawem wrócę na parkiet – napisał Romanutti na swoim koncie na "Twitterze".
Więcej na www.cksport.pl.
Fot. Effector Kielce – Michał Jamorski