Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
fot. Korona Kielce
fot. Korona Kielce
Wśród młodzieżowców bez pewniaka do gry
Damian Wysocki
2023 lipca 14, 11:11

W Koronie Kielce nie ma wyraźnego kandydata do obsadzenia pozycji młodzieżowca. – Nie można od razu przypisywać młodych zawodników z góry do pierwszej drużyny. To „dożarstwo”, które źle działa. Musi być nieustanna rotacja. Zawodnicy w drugim zespole i CLJ-otkach muszą czuć, że jesteśmy otwarci – przekonuje Kamil Kuzera, trener kieleckiego sezonu.

W letnim okienku transferowym do zespołu dołączyło trzech młodzieżowców. Z Rakowa Częstochowa wypożyczony został 19-letni bramkarz Xavier Dziekoński, przed którym wymagające wyzwanie wygrania rywalizacji z Konradem Forencem. W takim samym położeniu jest Rafał Mamla. Z wypożyczenia do drugoligowego Stomilu Olsztyn wrócił obrońca Igor Kośmicki. Z czwartoligowego SMS-u Łódź przyszedł utalentowany 17-letni pomocnik Szymon Gałązka, który stanowi melodię przyszłości. Jako młodzieżowcy mogą grać również Jakub Konstantyn, Miłosz Strzeboński, Michał Pokora, czy Kacper Kucharczyk.

– Mamy szerszy wachlarz, ale nie mamy jednego pewniaka. Mamy limit minut, który możemy wypełnić później. Na to też mamy swój pomysł. U młodzieży wszystko szybko się zmienia. Przed rozpoczęciem przygotowań miałem kilka nazwisk, które prędzej obstawiałbym, że będę mógł z nich korzystać jako młodzieżowca. Teraz klarują mi się dwa inne nazwiska, które są w stanie wejść i rywalizować w ekstraklasie – mówi Kamil Kuzera, trener kieleckiego zespołu.

– Z młodymi każdy tydzień przynosi coś innego. Czasami ktoś pokazuje się lepiej, później delikatnie gaśnie. Dla mnie najważniejsze, aby ci chłopcy nie mieli przeświadczenia, że coś im się należy z racji na wiek. Tak to nie działa. Miejsce w pierwszym zespole trzeba wywalczyć. Nie można od razu przypisywać młodych zawodników z góry do pierwszej drużyny. To „dożarstwo”, które źle działa. Musi być nieustanna rotacja. Zawodnicy w drugim zespole i CLJ-otkach muszą czuć, że jesteśmy otwarci. Jeśli ktoś zagra kilka dobrych spotkań w U-17, to dlaczego ma nie przyjść do nas na zajęcia. Mamy perełki w naszej akademii, ale musimy nimi dobrze zarządzać – wyjaśnia szkoleniowiec kieleckiego klubu.

Wypowiedzi pochodzą z obszerniejszej rozmowy ze szkoleniowcem kieleckiego zespołu, którą przygotowaliśmy przed startem nowego sezonu. Całość można przeczytać TUTAJ

CZYTAJ DALEJ

0.065 ms