Arkadiusz Moryto znów dokonał rzeczy z gatunku niemożliwych. W pierwszej połowie meczu z Francją, który rozpoczynał mistrzostwa świata zdobył kapitalną bramkę, po oddaniu rzutu w locie.
25-latek znajduje się w kapitalnej formie. Już w rundzie jesiennej w barwach Industrii Kielce zdobył gole w niebywałych okolicznościach.
W starciu z Francją od początku prezentował dobrą formę. W pierwszej części był jedynym zawodnikiem w naszych szeregach ze stuprocentową skutecznością. Wykorzystał pięć szans.
Ozdobą całego pojedynku był jego gol z okolic 20 minuty. „Biało-czerwoni” wywalczyli piłkę w obronie, następnie Michał Daszek posłał wysokie, wydawało się za mocne podanie przez całe boisko. Arkadiusz Moryto zdołał złapać piłkę w locie i skierować ją do siatki. To trzeba zobaczyć!