Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
Fot. Łukasz Czerwiak
Fot. Łukasz Czerwiak
„Warta niczym nas nie zaskoczyła”
Michał Gajos
2024 kwietnia 13, 13:08

– Ta walka jest dla nas ciężka od początku sezonu. Łatwiej na pewno nie będzie, ale zrobimy wszystko, żeby to odwrócić. Tak, jak zrobiliśmy to w spotkaniu ze Stalą Mielec, które nam dużo dało. Chcieliśmy pójść za ciosem, ale to się nie udało. Wierzę, że będzie tylko lepiej – powiedział po przegranym meczu z Wartą Poznań, Xavier Dziekoński.

Kielczanie przegrali w Grodzisku Wielkopolskim, gdzie rozgrywa swoje domowe mecze Warta Poznań, 0:1. Dzięki zeszłotygodniowemu zwycięstwu ze Stalą piątkowa potyczka była awizowana mianem starcia o sześć punktów. Cenne zwycięstwo padło jednak łupem poznaniaków, a Koroniarze znów mocno popsuli sobie nastroje.

– Zależało nam na tym, żeby oddalić się od strefy spadkowej, to się nie udało. Ciężko coś powiedzieć. Straciliśmy bramkę, przy tym także zawodnika, bo tam doszło do kontuzji i na razie nie wiadomo, co się stało. Potrzebowaliśmy trochę czasu, aby wrócić na dobre tory. Ale nie zdobyliśmy żadnej bramki. Wykreowaliśmy kilka sytuacji, jednak to było za mało – komentował po końcowym gwizdku Marcel Pięczek.

Goście przegrywali od 10. minuty. Po zmianie stron skuteczną pogoń za wynikiem utrudniła im gra w osłabieniu po tym, jak boisko z rozciętą głową musiał opuścić Piotr Malarczyk, wszak w tym momencie zespół Kamila Kuzery wypełnił już wszystkie dostępne zmiany.

– Nie można gdybać, co by było, gdybyśmy grali w komplecie. Grając w dziesięciu też potrafiliśmy utrzymywać się przy piłce. Nie wiem, co by było. Graliśmy w dziesięciu, nie udało się zdobyć gola, więc nie ma co gdybać – uciął Pięczek.

W ogólnym rozrachunku kielczanie zostawili w gościach bardzo cenne punkty na terenie zespołu, który – tak jak Korona – nie zagrał rewelacyjnych zawodów. – Warta niczym nas nie zaskoczyła. Wiedzieliśmy, co będą chcieli grać i to nie jest drużyna, która stara się budować od tyłu, tylko dąży do strzelenia bramki najprostszymi środkami. To im się udało odbierając wysoko piłkę – dodał Xavier Dziekoński.

CZYTAJ DALEJ

0.053 ms