Dawid Szwarga, trener Rakowa: – Zagraliśmy bardzo pewny mecz w ataku i w obronie. To budujące, że zespół realizował zadania przez pełne 90 minut. Wskazywaliśmy już z zespołem skutki braku konsekwencji. Dziś jednak tego nie było. Była kontrola, organizacja pressingu i piękne bramki. W drugiej połowie chcieliśmy to powtórzyć, grać wysoko, ale wiedzieliśmy, że może pojawić się więcej chaosu i tak było. Jedynym minusem jest brak trzeciej bramki, która zabiłaby mecz. Chciałbym wyróżnić Jeana Carlosa, który musiał się przygotowywać z drużyną od początku rozgrzewki, na wypadek niedyspozycji innego gracza, a przecież nie wyszedł w pierwszym składzie, a to trudne dla zawodnika.