Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
fot. Patryk Ptak
fot. Patryk Ptak
Suzuki Korona Handball podejmuje mistrza Polski
Damian Wysocki
2021 listopada 16, 08:57

Przed Suzuki Koroną Handball ostatni mecz w 2021 roku. W środę, w 11. kolejce PGNiG Superligi, podejmie w swojej hali Zagłębie Lubin. – Chcemy znowu pokazać, że potrafimy grać w piłkę ręczną – mówi Paweł Tetelewski, trener kieleckiego zespołu.  

Suzuki Korona Handball pozostaje jedyną drużyną bez zwycięstwa w ośmiozespołowej stawce. W minioną sobotę kielczanki rozegrały najlepszy mecz w sezonie. Przegrały w Kobierzycach 27:31, jednak przez 50 minut prowadziły wyrównaną walkę z wicemistrzem Polski.

Teraz poprzeczka idzie jeszcze mocniej w górę. Zagłębie broni tytułu, do tego bardzo dobrze spisuje się w Europie. Jest krok od awansu do fazy pucharowej Ligi Europy. Ostatnio pokonało na wyjeździe rosyjską Zwiezdę Zwienigorod 35:26.

– W tym meczu będziemy oczekiwać od dziewczyn walki i konsekwencji w grze. Postaramy się zagrać najlepiej jak potrafimy. Musimy unikać błędów własnych i poprawić skuteczność. Ta zawiodła nas w końcówce ostatniego spotkania w Kobierzycach – wyjaśnia Paweł Tetelewski.

W pierwszym meczu w Lubinie Suzuki Korona Handball pokazała, że nie boi się starcia z mistrzem Polski. Przegrała tam 25:29, jednak wygrała drugą połowę 15:13.

– To rywalki muszą wygrać, my bardzo chcemy pokazać się z dobrej strony. Jeśli nadarzy się okazja, to chcemy pokusić się o zdobycz punktową. Skupiamy się na poprawie naszej gry, szczególnie w ataku pozycyjnym. Poświęcamy dużo czasu, aby płynność akcji była dużo lepsza, żebyśmy popełniali mniej błędów własnych – tłumaczy trener Suzuki Korony Handball.

– Na mecze z takim rywalem nie trzeba się dodatkowo motywować. Chcemy mierzyć się z najlepszymi. Ostatni występ w Kobierzycach był dla nas bardzo budujący. Chcemy iść w tę stronę. Musimy wystrzegać się najprostszych błędów, nie możemy napędzać rywalek, wtedy mamy szansę prowadzić wyrównaną grę – przekonuje Julia Jasińska, obrotowa kieleckiego zespołu.

Środowy mecz w hali przy ulicy Krakowskiej rozpocznie się o godz. 19.30.

CZYTAJ DALEJ

0.052 ms