Reklama Patronat Koncert życzeń Kontakt
Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM | Święty Krzyż 91,3 FM | Włoszczowa 94,4 FM
Tryb Ciemny
eM Radio
WŁĄCZ RADIO
OTWÓRZ NA TELEFONIE
Kod QR
Suzuki Korona Handball nie skarży się na los. Przed nią wyjazd do Płocka  
Damian Wysocki
2023 lutego 03, 06:21

Przed szczypiornistkami Suzuki Korony Handball kolejny wyjazd w rundzie rewanżowej. W sobotę zagrają z czwartym w tabeli SMS-em ZPRP I Płock. Wicelider z Kielc znów musi radzić sobie z dużymi brakami kadrowymi.

Drużyna Pawła Tetelewskiego boryka się z problemami zdrowotnymi od dłuższego czasu. W pierwszym spotkaniu rundy rewanżowej, grając w mocno okrojonym składzie, pokonała Marcovię Radzymin jedną bramką. W ciągu dwóch tygodni sytuacja nie uległa poprawie. Grono kontuzjowanych uzupełniła Wiktoria Jaworska, która podkręciła kostkę.

– Na ostatnich treningach mieliśmy dziesięć dziewczyn, w tym dwie bramkarki. Tak wygląda to od dwóch miesięcy. Nie możemy zagrać nawet sześć na sześć. Mamy urazy, ale po drużynie też przechodzi jakiś wirus. Co chwilę któraś wypada. W tym tygodniu nie trenowała Kasia Grabarczyk, a stan chorobowy niedawno zgłosiła Paulina Podsiadło. Mamy nadzieję, że obie pojadą z nami ma mecz – wyjaśnia Paweł Tetelewski, szkoleniowiec kieleckiego zespołu.

Przy pełnym składzie Suzuki Korona Handball byłaby faworytem sobotniego starcia. Płocki SMS zajmuje obecnie czwarte miejsce z ośmiopunktową stratą do kielczanek.

– To młody zespół, ale te zawodniczki są szkolone centralnie. Ogrywają się w meczach międzynarodowych, bo większość z nich jest w kadrach narodowych. Prezentują dobry poziom. Jest selekcja przy rekrutacji do SMS-u. Nie narzekamy na swój los. Mamy skład, jaki mamy. Postaramy się powalczyć. Ostatnio dziewczyny wydarły zwycięstwo w końcówce. Mam nadzieję, że będzie podobnie. Kluczem będzie obrona. Nie możemy dać się im rozpędzić. Będą dysponować szerszym składem, dlatego mogą nas zabić kontrą. Musimy grać dojrzale w ataku pozycyjnym – mówi Paweł Tetelewski.

CZYTAJ DALEJ

0.051 ms